Liban: Rząd podaje się do dymisji

Premier Libanu Hassan Diab ogłosił, że jego rząd podaje się do dymisji w związku z ogromnym wybuchem w Bejrucie, który miał miejsce w zeszłym tygodniu - informuje AFP. Rezygnacji domagali się mieszkańcy podczas sobotnich i niedzielnych wielotysięcznych demonstracji.
Zobacz wideo

W sobotę w reakcji na gniew Libańczyków premier Hasan Diab zapowiedział, że w poniedziałek zaproponuje rozpisanie wcześniejszych wyborów, które miałyby odbyć się za dwa miesiące. Diab przyznał też, że do tragedii z 4 sierpnia doszło na skutek "lat korupcji". Do dymisji podało się także dwóch ministrów oraz siedmiu deputowanych parlamentu.

Wcześniej w poniedziałek swoje rezygnacje ze stanowisk ogłosili libański minister finansów Ghazi Wazni i minister sprawiedliwości Marie Claude Najm.

W wyniku wybuchu w Bejrucie zginęło co najmniej 158 osób, ponad 6 tys. zostało rannych. Libańczycy domagają się wyjaśnienia przyczyn tragicznej eksplozji. Winą za to, co się stało, ale też za trwający od wielu miesięcy kryzys ekonomiczny w kraju, obarczają rządzących.

w Libanie od wielu miesięcy trwa kryzys ekonomiczny. Ceny poszybowały w górę, wiele osób nie ma za co kupić jedzenia.

DOSTĘP PREMIUM