Kwaśniewski: Znam Łukaszenkę. Wkrótce dotrze do niego, że nadchodzi koniec

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski z misją na Białoruś wysłałby trzech polityków z dyplomatycznym doświadczeniem. Poza tym wskazuje, że Andrzej Duda powinien porozmawiać o sytuacji w tym kraju z Donaldem Trumpem.
Zobacz wideo

Wspólny apel do europejskich polityków o pomoc w deeskalacji konfliktu na Białorusi i budowaniu tam konstruktywnego dialogu politycznego wystosowali byli prezydenci Polski: Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski i Lech Wałęsa wspólnie z prezydentami Estonii, Łotwy oraz Litwy. Z Kwaśniewskim Agnieszka Lichnerowicz rozmawiała w "Światopodglądzie" o tym, co dziś w sytuacji Białorusi jest najważniejsze. 

Na początku były prezydent przypomniał lata 2004/2005 i wybory na Ukrainie. - Była batalia Janukowycz - Juszczenko i doszło do fałszerstw wyborczych. Zostałem poproszony o misję mediacyjną, którą pełniłem z Javierem Solaną i ówczesnym prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem. Doprowadziło to do trzeciej tury wyborów. Juszczenko został wybrany prezydentem. Dziś sytuacja na Białorusi jest trochę podobna - mówił Kwaśniewski. Bo, jak dodał, "niewątpliwie mamy do czynienia z fałszerstwami wyborczymi".  

- Co jest nowe, to głos społeczeństwa obywatelskiego. Tego na Białorusi nie było. Naród domaga się odejścia Łukaszenki. Ta sytuacja wymaga działań. Z naszym apelem zwracamy się do m.in OBWE i ONZ, dlatego, że członkiem obydwu organizacji jest Rosja. A jeśli ona nie będzie włączona do dialogu, to będzie prowadziła swoją grę - tłumaczył były prezydent. 

Blokada na podcaście? Odblokuj wszystkie podcasty za 5 zł

Na 14 sierpnia zaplanowano spotkanie ministrów spraw zagranicznych UE właśnie w sprawie m.in. Białorusi. Kwaśniewski powiedział, że "oczekuje, że stanowisko ministrów UE będzie jasne, czyli: wybory były nieuczciwe, oczekujemy szacunku dla opozycji i proponujemy dialog."

Co on konkretnie by zrobił?

- Zaproponowałbym misję trzem osobom: Radkowi Sikorskiemu, Carlowi Bildtowi i Linasowu Linkieviciusowi. Dwaj pierwsi byli autorami koncepcji partnerstwa wschodniego UE i mieli dużo kontaktów z władzami Białorusi, także z Łukaszenką. Carl Bildt był premierem Szwecji, przedstawicielem Unii na Bałkanach, jest doświadczonym dyplomatą.

Linkievicius to minister spraw zagranicznych Litwy. - Na Litwie mają duże kompetencje w sprawach Białorusi, kontakt z wieloma osobami. Plus Cichanouska przebywa na Litwie - tłumaczył Kwaśniewski. 

Redaktor Lichnerowicz pytała go, czy Unia powinna wprowadzić sankcje dla Białorusi. 

- Sankcje są bardziej dowodem bezradności niż siły. Znaczą tyle, że nic więcej już nie można zrobić. Dlatego najpierw wolałbym rozpocząć dialog - odpowiedział były prezydent. 

Dodał też, że o Białorusi Andrzej Duda powinien porozmawiać z Donaldem Trumpem, skoro szczyci się dobrymi relacjami z nim. Zdaniem Kwaśniewskiego Stany powinny wyrazić jasne stanowisko wobec nieuczciwych wyborów i represji.

- Znam Łukaszenkę i wiem, że jest w nim realizm polityczny, że jest on zdolny do pewnego dialogu. On w jakimś momencie dojdzie do wniosku, że to jest koniec jego rządów. Nawet do tak twardego człowieka jak Łukaszenka to dociera - ocenił Kwaśniewski w TOK FM. 

DOSTĘP PREMIUM