Swiatłana Cichanouska zabrała głos. Zaapelowała o zorganizowanie pokojowych manifestacji [WIDEO]

Swiałtana Cichanouska, główna rywalka Alaksandra Łukaszenki, w opublikowanym w internecie nagraniu podziękowała każdemu wyborcy, który zagłosował na nią i na zmianę w kraju. - Proszę wszystkich merów miast, by 15 i 16 sierpnia zorganizowali masowe pokojowe manifestacje - zaapelowała.
Zobacz wideo

O tym, że Cichanouska "wkrótce" zabierze głos informował w środę (12 sierpnia) szef MSZ Litwy Linas Linkeviczius. Polityk zapewniał również, że kandydatka czuje się dobrze. 

- Drodzy przyjaciele, w ciągu ostatnich kilku miesięcy dokonaliśmy niemożliwego. Jeszcze pół roku temu nikt nie wierzył, że Białorusini mogą powiedzieć "nie" starej władzy. Ale to się stało. Dokonaliśmy wyboru - zgodnie z prawem, pokojowo i godnie. Chcę podziękować tym, którzy byli ze mną, mojej drużynie, sztabom Waleryja Cepkały i Wiktara Babaryki. Chcę podziękować każdemu wyborcy, który głosował na mnie i na zmianę w naszym kraju - mówi Cichanouska na opublikowanym w internecie nagraniu. 

 

Podkreśliła także, że zwolenników zmian jest "większość" i są na to dowody - kopie protokołów." - Tak, gdzie komisje zliczyły głosy uczciwie, poparcie dla mnie wynosiło od 60 do 70 proc. (...) - zaznaczyła. 

Odniosła się także do trwających obecnie protestów i ich brutalnego tłumienia przez władze. - Wiele razy mówiliśmy o tym, że nasz wybór można wcielić w życie tylko pokojowymi i zgodnymi z prawem metodami. A pokojowe wyjście ludzi na ulice władze zmieniły w krwawą rozprawę. Sytuacja jest krytyczna. Z bólem patrzę na to, co w ostatnich dniach dzieje się w naszym kraju. Dla mnie i jestem przekonana - dla wszystkich zwolenników zmian życie ludzkie jest najcenniejsze. Musimy powstrzymać przemoc na ulicach miast. Apeluję do władz: skończcie to i rozpocznijcie dialog. Proszę wszystkich merów miast, by 15 i 16 sierpnia zorganizowali masowe pokojowe manifestacje - zaapelowała. 

Wskazała także, że na ulicach miast odbywają się "coraz to nowe pokojowe akcje, np. te z udziałem kobiet z kwiatami, dalekie od akcji militarnych". - Dzięki nim świat widzi, że Białorusini są otwarci, szczerzy i są przeciw przemocy. Dziękuję wszystkim pracownikom, którzy odmówili wykonania rozkazów przeciwko swoim rodakom - mówiła Cichanouska, dziękując także robotnikom, którzy ogłosili strajk. - Brońmy razem naszego wyboru. Podpiszcie petycję, w której potwierdzicie, że głosowaliście na mnie - zaapelowała.

Według oficjalnych wyników, które w piątek ogłosiła Centralna Komisja Wyborcza Białorusi, urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka zdobył 80,1 proc. głosów, a jego Cichanouska 10,1 proc. głosów.

Wyjazd Cichanouskiej i dwa nagrania

Swiatłana Cichanouska na Litwę przyjechała we wtorek rano. Jak poinformował we wtorek minister Linkeviczius, została poddana silnym naciskom i nie miała innej możliwości, niż wyjechać z Białorusi. Wcześniej na Litwę wyjechały dzieci głównej rywalki Alaksandra Łukaszenki. Na Białorusi jednak pozostaje przebywający w więzieniu mąż Cichanouskiej, Siarhej. 

Również we wtorek zostały opublikowane dwa nagrania. Na pierwszym kandydatka zapewniała, że sama zdecydowała, by wyjechać. Nie dawali temu jednak wiary przedstawiciele jej sztabu, którzy powtarzali, że została do tego zmuszona.

Kilka godzin później opublikowane zostało kolejne wideo, w którym Cichanouska czyta z kartki apel o to, by nie stawiać oporu milicji.

Zdaniem posła KO Michała Szczerby, który był na Białorusi oświadczenie zostało przygotowane przez KGB a Cichanoskiej pokazano  film, na którym jej mąż Siarhej jest torturowany w więzieniu. - I być może  pokazano jej dzieci, które znajdują się poza krajem. Ona była przekonana, że skoro są na terenie UE, to są bezpieczne. KGB jej pokazało, że dokładnie wie, gdzie te dzieci się znajdują - mówił w TOK FM poseł Szczerba, powołując się na relacje swoich rozmówców.

Protesty na Białorusi

Protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów trwają od niedzieli. Zatrzymano, w tym w wielu przypadkach - brutalnie, blisko 7 tys. osób. Wiadomo również, że co najmniej dwie osoby zginęły.

DOSTĘP PREMIUM