Białoruś. Co najmniej kilkadziesiąt tysięcy ludzi na Marszu Wolności przeciw Łukaszence

Na wiecu w Mińsku w niedzielę było 100-200 tys. ludzi. W centrum miasta wstrzymano ruch samochodów. Uczestnicy marszu wolności domagali się uczciwych wyborów i zmiany władzy w kraju.
Zobacz wideo

Ludzie zgromadzili się na stołecznym Placu Niepodległości, gdzie znajdują się budynki administracji rządowej; zajmowali także przylegające do placu ulice. Niektórzy siedzieli i skandowali hasła, inni śpiewali, panowała atmosfera święta.

- Tego już nie da się zatrzymać. Musi nastąpić zmiana - powiedział PAP Arsen, uczestnik marszu.

Wcześniej uczestnicy marszu wolności przeszli przez centrum miasta. Kolumna rozciągnęła się na kilka kilometrów. Ludzie skandowali pod adresem Łukaszenki "Odejdź" i "Wypuść ich!", a także "Nie wybaczymy" i "Niech żyje Białoruś!". Przy budynku KGB rozbrzmiewało hasło "Łukaszenka do więźniarki".

Spod pomnika Miasta Bohatera, który znajduje się na wzniesieniu, widać było, że ludzie byli wszędzie w promieniu kilku kilometrów. 

Filmy z Mińska robią wrażenie, uczestnicy pisali, że jest to największa demonstracja w historii Białorusi.

- Marsz opozycji zajął całą Aleję Niepodległości. Pod budynkiem KGB ludzie krzyczeli "Wypuszczaj!". Stały ofiary pobić - pisze Sławomir Sierakowski, który był na miejscu.

Wcześniej odbyła się demonstracja popierająca Aleksandra Łukaszenkę. Sam Łukaszenka rozmawiał dziś przez telefon z Władimirem Putinem, który zadeklarował gotowość pomocy wojskowej

Rusłan Szoszyn z "Rzeczpospolitej" dowiedział się, że "dziś Swiatlana Cichanouska ma wydać oświadczenie, w którym ma ogłosić się zwyciężczynią wyborów."

Z kolei ministerstwo obrony w Mińsku poinformowało, że siły zbrojne Białorusi przeprowadzą w dniach 17-20 sierpnia ćwiczenia taktyczne w rejonie elektrowni atomowej w Ostrowcu, która znajduje się w pobliżu granicy białorusko-litewskiej.

DOSTĘP PREMIUM