Cichanouska wzywa UE do nieuznawania wyników wyborów na Białorusi

Swiatlana Cichanouska, przebywająca na Litwie, rywalka rządzącego od ponad 20 lat Alaksandra Łukaszenki wezwała Radę Europejską, aby nie uznawała wyników wyborów na Białorusi.
Zobacz wideo

Kandydatka na prezydenta Białorusi Swiatłana Cichanouska w opublikowanym w środę nagraniu wideo wezwała Radę Europejską, by nie uznawała sfałszowanych wyników wyborów na Białorusi. Przebywająca na Litwie polityczka zaapelowała o "uszanowanie wyboru Białorusinów".

- Drugi tydzień z rzędu mój naród pokojowo walczy o jego konstytucyjne prawa, by wybierać swoich przywódców. Wybory, które odbyły się 9 sierpnia, nie były ani sprawiedliwe, ani transparentne. Wyniki zostały sfałszowane - mówi na nagraniu Cichanouska. Zaznacza, że ludzie, którzy wyszli na ulice bronić swoich głosów byli brutalnie bici, aresztowani i "torturowani przez reżim desperacko trzymający się władzy".  

 

- Setki zostały ranne, przynajmniej dwie osoby straciły życie. To się dzieje teraz w środku Europy. Wzywam was od nieuznawania tych sfałszowanych wyborów. (...) Aby ułatwić pokojową zmianę władzy w moim kraju, zainicjowałam działanie Narodowej Rady Koordynacyjnej Białorusi, która będzie prowadzić proces pokojowej zmiany władzy poprzez dialog - zaznaczyła, podkreślając, że rada natychmiast wezwie do przeprowadzenia nowych, sprawiedliwych i demokratycznych wyborów pod międzynarodową kontrolą.

Europejskich liderów wezwała zaś do wsparcia "przebudzenia" Białorusi. - Wzywam wszystkie kraje do respektowania zasad prawa międzynarodowego. Wzywam do respektowania suwerenności Białorusi i wyboru Białorusinów - zakończyła Cichanouska. 

Wideokonferencja Rady Europejskiej

W środę w Brukseli odbędzie się poświęcona sytuacji na Białorusi nadzwyczajna wideokonferencja szefów rządów i państw UE.

Jeszcze w piątek 14 sierpnia szef unijnej dyplomacji Josep Borell stwierdził w mediach społecznościowych, że Unia Europejska nie akceptuje wyborów na Białorusi. "Rozpoczynają się prace nad sankcjami dla osób odpowiedzialnych za przemoc i fałszowanie" - napisał na Twitterze.

Ministrowie spraw zagranicznych UE podczas wideokonferencji dali w piątek zielone światło dla rozpoczęcia prac nad sankcjami indywidualnymi wobec Białorusi z powodu stosowanie przemocy i represji. Na liście mieliby się znaleźć białoruscy urzędnicy i funkcjonariusze, którzy - zdaniem UE - są odpowiedzialni za przemoc i represje wobec białoruskich obywateli, jak i fałszowanie wyborów.

Oświadczenie Swiatłany Cichanouskiej i przemowa Alaksandra Łukaszenki

W poniedziałek 17 sierpnia Swiatłana Cichanouska poinformowała, że jest gotowa wziąć na siebie odpowiedzialność za losy kraju wystąpić w charakterze lidera narodowego. 

Wyjaśniła, że robi to, by "kraj uspokoił się i wszedł w normalny rytm". - Byśmy wyzwolili wszystkich więźniów politycznych i w jak najkrótszym czasie przygotowali bazę prawną i warunki do organizacji nowych prezydenckich wyborów: prawdziwych, uczciwych i przejrzystych wyborów, które będą bezdyskusyjnie zaakceptowane przez społeczność międzynarodową - oświadczyła Cichanouska. 

Z kolei prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka powiedział, że w kraju nie będzie nowych wyborów prezydenckich i że nie zrobi niczego pod presją. Oświadczył, że obecnie w kraju trwa praca nad wariantami zmian w konstytucji, przewidującymi nowy podział pełnomocnictw. Zapewnił, że jest gotów podzielić się kompetencjami prezydenta i dodał: "ale nie pod presją i nie poprzez ulicę".

DOSTĘP PREMIUM