Aleksiej Nawalny został otruty? "To jest przykre przypomnienie, czym jest dzisiaj Rosja"

- Jeśli te informacje się potwierdzą, to będzie kolejny dowód, że eliminuje się w sposób brutalny wszystkich tych, którzy odważyli się podnieść rękę na Kreml, obecne władze rosyjskie i przede wszystkim na prezydenta Władimira Putina - tak o doniesieniach dotyczących stanu zdrowia Aleksieja Nawalnego mówił w TOK FM dr Olaf Osica.
Zobacz wideo

W czwartek rano jeden z przywódców opozycji antykremlowskiej w Rosji Aleksiej Nawalny trafił do szpitala w Omsku. Jego rzeczniczka Kira Jarmysz podała, że zatruł się substancją dodaną do herbaty. "Dziś rano Nawalny wracał do Moskwy z Tomska. W trakcie lotu poczuł się źle. Samolot pilnie lądował w Omsku. Aleksiej doznał zatrucia toksynami" - poinformowała Jarmysz. Dodała, że Nawalny jest nieprzytomny. Zdaniem rzeczniczki powodem zatrucia mogła być substancja dodana do herbaty. "Przypuszczamy, że Aleksiej został otruty czymś domieszanym do herbaty. Tylko ją pił od rana. Lekarze mówią, że toksyny szybciej się przedostały poprzez gorący płyn" - napisała Jarmysz w mediach społecznościowych. Poinformowała też, że w szpitalu, w którym przebywa Nawalny, pojawili się funkcjonariusze policji.

Według lekarza ze szpitala, w którym przebywa opozycjonista, nie ma pewności, czy Nawalny został otruty.

- To jest wstępna informacja, jeszcze potwierdzeń nie mamy, ale ona mnie nie dziwi - przyznał w Poranku Radia TOK FM dr Olaf Osica, ekspert ds. polityki międzynarodowej, były dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. - Ten sposób działania, czyli otruwanie przeciwników politycznych, jest nam znany. Także to jest przykre przypomnienie, czym jest dzisiaj Rosja i polityka wewnętrzna Rosji - dodał.

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

Prowadząca audycję Dominika Wielowieyska zauważyła jednak, że władze rosyjskie są obecnie silne i z ich punktu widzenia nie ma zagrożenia ze strony wewnętrznej opozycji. Dlatego, jak mówiła, informacja o zatruciu Nawalnego wydaje się zaskakująca. 

Dr Osica zgodził się z tezą, że "Nawalny nie jest w stanie realnie dziś zagrozić władzy Władimira Putina". - Natomiast w logice polityki rosyjskiej (...) celem jest zawsze zniszczenie przeciwnika i dlatego, jeśli te informacje się potwierdzą, to będzie kolejny dowód na to, że eliminuje się w sposób brutalny wszystkich tych, którzy odważyli się podnieść rękę na Kreml, obecne władze rosyjskie i przede wszystkim prezydenta Władimira Putina - tłumaczył ekspert.

Aleksiej Nawalny zabrany do szpitala

Nawalny przez ostatnich kilka dni przebywał w miastach Syberii. Jego współpracownicy z Tomska zapewnili, że podczas ostatniego dnia jego pobytu nie zauważyli nic podejrzanego.

Wydział zdrowia we władzach miejskich Omska potwierdził, że polityk został z lotniska przewieziony karetką pogotowia do "jednego z miejskich szpitali, gdzie poddawany jest wszelkim niezbędnym badaniom".

W mediach społecznościowych pojawiło się krótkie nagranie z samolotu, którym miał lecieć opozycjonista. "Mieszkaniec z Omska leciał razem z Nawalnym, na filmie widać jak pije herbatę na lotnisku, potem słychać jego krzyk z samolotowej toalety" - czytamy na profilu mediawrosji na Twitterze.

Wiadomość o zatruciu Nawalnego komentował w Poranku Radia TOK FM także Tomasz Siemoniak, poseł Platformy Obywatelskiej i były minister obrony narodowej. - Śledzę te informacje od samego rana, bo współpracownicy Nawalnego są aktywni w sieci. Bardzo to niepokojący sygnał. To jest postać stale nękana przez władzę, taki symbol. Jeśli miałoby się okazać, że jakieś służby próbowały go zatruć czy otruć, to mamy bardzo poważną sytuację - stwierdził polityk PO.

Siemoniak wspomniał też, że "Nawalny i jego ekipa aktywnie wspierali to, co dzieje się na Białorusi". - Także to jest bardzo poważna informacja. Trzeba ją śledzić, mając nadzieję, że nie po raz pierwszy Nawalny z tarapatów wyjdzie - dodał.

Aleksiej Nawalny otruty?

Do szpitala w Omsku, gdzie znajduje się Nawalny, wezwana została policja. Media podały także, że przyjechali tam funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). 

Agencja RIA Nowosti poinformowała, że lekarze ze szpitala w Omsku, gdzie hospitalizowany został opozycjonista Aleksiej Nawalny, określili jego stan jako "ciężki" i zarazem "stabilny". Współpracownicy polityka przekazali, że został podłączony pod respirator.

44-letni Aleksiej Nawalny to rosyjski prawnik, publicysta i działacz polityczny. Jest autorem dwóch kanałów na Youtube, w których zamieszcza filmy na temat korupcji w administracji Putina. Prowadzi też blog. We wrześniu 2013 kandydował w wyborach na mera Moskwy. Zajął drugie miejsce, zdobywając 27,24 proc. Polityk nie uznał wyników wyborów i żądał przeprowadzenia II tury. Cztery dni po wyborach złożył wniosek w moskiewskim sądzie miejskim o unieważnienie wyborów.

DOSTĘP PREMIUM