Swiatłana Cichanouska: Wrócę na Białoruś, kiedy będę się tam czuć bezpiecznie

- Mam nadzieję i wierzę w to, że władze usłyszą swój naród - powiedziała Swiatłana Cichanouska, podczas pierwszej konferencji prasowej po opuszczeniu Białorusi.
Zobacz wideo

Swiatłana Cichanouska, pytana o to, czy obawia się możliwości ingerencji Rosji w wydarzenia na Białorusi, wezwała wszystkie kraje świata, by szanowały suwerenność jej kraju. Podkreśliła, że Moskwa nie próbowała się z nią skontaktować w związku z sytuacją w jej kraju.

Podziękowała też wszystkim krajom, które wspierają białoruski naród. - Mam nadzieję i wierzę w to, że władze usłyszą swój naród. Tak jak zawsze mówiono nam, że prezydent (Alaksandr Łukaszenka) kocha swój kraj i naród, a to, co widzi teraz, jasno daje mu do zrozumienia, że ludzie chcą zmian. I mam wielką nadzieję, że zdrowy rozsądek zwycięży i naród będzie usłyszany. Otworzą się na dialog i odbędą się nowe, przejrzyste, uczciwe wybory - oznajmiła Cichanouska podczas swojej pierwszej konferencji prasowej w Wilnie. 

Nagranie wideo do rodaków

Wcześniej w piątek Chichanouska zwróciła się do swoich rodaków za pośrednictwem filmu na YouTube. Zaapelowała, by Białorusini nie dali "się zastraszyć" i jednoczyli się. - Nasze cele są proste: zaprzestanie przemocy, uwolnienie więźniów politycznych i przeprowadzenie nowych przejrzystych, wolnych i uczciwych wyborów - podkreśliła.

Na Białorusi trwają protesty po wyborach prezydenckich z 9 sierpnia, które według oficjalnych wyników wygrał Łukaszenka, zdobywając ponad 80 proc. głosów.

Posłuchaj podcastu.

DOSTĘP PREMIUM