Zamach stanu w Mali. USA zawiesiły współpracę wojskową

Stany Zjednoczone zawiesiły wszelką współpracę wojskową z Mali, gdzie we wtorek doszło do zamachu stanu i obalenia prezydenta Ibrahima Boubacara Keity - poinformował w piątek J.Peter Pham, wysłannik USA do regionu Sahelu w Afryce Zachodniej.
Zobacz wideo

Pham powtórzył, że USA potępiły obalenie prezydenta Mali przez zbuntowanych wojskowych. Wyjaśnił, że zawieszenie wojskowej współpracy z Bamako będzie obowiązywać do czasu przywrócenia porządku konstytucyjnego w tym kraju.

Także w piątek Kraje Wspólnoty Gospodarczej Państw Afryki Zachodniej (ECOWAS) poinformowały, że ich delegacja przybędzie w tym dniu do Bamako, a przewodniczył jej będzie były prezydent Nigerii Goodluck Jonathan.

"Ta delegacja jedzie do Bamako, aby pomóc znaleźć rozwiązanie po przejęciu władzy przez wojsko" - poinformowało w piątek źródło ECOWAS w stolicy Mali. „Z przyjemnością przyjmiemy delegację ECOWAS. Ważne jest, aby porozmawiać z naszymi braćmi" - zadeklarowały władze junty.

W czwartek wieczorem dowódcy zbuntowanej malijskiej armii zrobili pojednawczy gest w stronę ONZ i wpuścili jej przedstawicieli do obozu wojskowego Kati pod Bamako, gdzie więziony jest prezydent Keita.

"Wczoraj wieczorem zespół Human Rights przybył do Kati w ramach swojego mandatu do obrony praw człowieka i uzyskał dostęp do prezydenta Keity, a także do innych zatrzymanych" - podała w piątek ONZ na Twitterze, co potwierdzili chcący zachować anonimowość przedstawiciele junty.

„Upoważniliśmy misję ONZ do odwiedzenia wszystkich 19 więźniów w Kati, w tym byłego prezydenta i byłego premiera Boubou Cisse. Uwolniliśmy dwóch więźniów, byłych ministrów finansów i gospodarki, Abdoulaye Daffe i Sabane Mahalmoudou. W Kati zostało 17 osób. To dowód na to, że szanujemy prawa człowieka" - oświadczyli przywódcy przewrotu.

Tymczasem malijska opozycja wezwała w piątek do organizowania w Bamako zgromadzeń, aby „uczcić zwycięstwo narodu malijskiego”. Wcześniej wojskowi zapowiedzieli, iż zamierzają doprowadzić do "cywilnej transformacji politycznej" i zorganizować wybory w "rozsądnym terminie". Armia zapewniła też honorowanie zawartych przez Mali umów międzynarodowych.

Mali. Żołnierze obalili prezydenta

We wtorek zbuntowani żołnierze uwięzili prezydenta Mali Ibrahima Bubakara Keitę oraz premiera Bubu Sise. W nocy Keita ogłosił swoją dymisję, zdecydował także o rozwiązaniu rządu i parlamentu. Jak przekonywał w TOK FM dr Jędrzej Czerep z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, akcja wojskowych miała dość spontaniczny charakter. – Gdy żołnierze przejęli bazę, to zdecydowali się podjąć marsz na stolicę. Weszli do rezydencji prezydenta i zastali go tam wraz z premierem. Także było w tym dużo szczęścia – relacjonował dr Czerep.

Działania żołnierzy spotkały się z krytyką między innymi Francji i Unii Europejskiej. Na wniosek tej pierwszej i Nigru sytuacją w Mali ma się dzisiaj zajmować na nadzwyczajnym posiedzeniu Rada Bezpieczeństwa ONZ. Jednak zdaniem dr. Czerepa na razie jesteśmy bardzo daleko od jakieś interwencji innych państw. – Dla świata najważniejsze jest to, żeby Mali i całego regionu nie opanowały siły powiązane z Al-Kaidą i Państwem Islamskim.

DOSTĘP PREMIUM