Świat obawiał się, jak Afryka da sobie radę z pandemią koronawirusa. Jest lepiej niż w Europie i Ameryce

Z badań prowadzonych na afrykańskim kontynencie wynika, że więcej niż gdziekolwiek indziej osób ma przeciwciała. - Afryka to młoda populacja, a na koronawirusa narażone są bardziej osoby starsze. Jest to też choroba bardziej zimowa niż letnia - mówił ekspert w TOK FM.
Zobacz wideo

Dr Jędrzej Czerep z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych u Agnieszki Lichnerowicz w "Światopodglądzie" opowiadał o tym, że w Afryce nie pojawiają się nowe zakażenia polio, a pandemia koronawirusa przebiega inaczej niż w Europie, czy Ameryce. 

- WHO ogłosiła, że kontynent afrykański jest już wolny od polio Od 2016 roku nie odnotowano, by ludzie chorowali, by wirus się rozprzestrzenił - przypomniała dziennikarka TOK FM. 

- To ma fenomenalne znaczenie. Polio to choroba, która cały czas jest widoczna w Afryce. Osoby niezaszczepione, które zapadły na polio, na ulicach afrykańskich miast spotyka się dosyć powszechnie. Bardzo często widuje się je na takim rowerze, z którego korzysta się w leżącej pozycji i porusza ręcznie. Jest on często jedynym sposobem, by osoby chore na polio mogły się poruszać - opowiadał dr Czerep.

Przypomniał, że "jeszcze 10 lat temu mówiło się dużo o tym, jak ważne są te szczepienia". - Dużo zawdzięczamy tu fundacji Billa Gatesa. Dziś możemy zbierać tego owoce - nie ma żadnego nowego zakażenia polio - mówił dr Czerep. 

Blokada na podcaście? Odblokuj wszystkie podcasty za 5 zł

Tłumaczył, że zarówno w przypadku koronawirusa i jak wcześniej przy epidemii Eboli, głównym problemem było uzyskanie zaufania miejscowej ludności. Przekonanie, że to,co proponują lekarze, jest dobre, skuteczne, potrzebne i nieszkodliwe. Drugi problem to kwestia dotarcia do słabo skomunikowanych miejscowości, gdzie przecież także potrzeba leków czy szczepionek.

- Dzisiaj dodatkowym problemem jest internet i łatwość, z jaką teorie spiskowe i fake newsy się rozprzestrzeniają. Znamy to też ze swojego podwórka - dodał dr Czerep.

Agnieszka Lichnerowicz zauważyła, że w Afryce, nie licząc północy, pandemia rozprzestrzenia się wolniej niż np. w Europie, a jej skala może być duża mniejsza niż się obawiano.

- Jesteśmy w momencie, w którym wydaje się, że ten szczyt jest już za nami, że tempo zachorowań spada z tygodnia na tydzień - potwierdził jej gość. - Państwem, na które przypada ponad połowa z ponad 1 mln 200 tys przypadków zakażenia koronawirusem na kontynencie, jest RPA - dodał.

- Tam sytuacja wyglądała najgorzej. W tym momencie się uspokoiło, zostały zluzowane takie restrykcje jak - nie spotykane nigdzie indziej - jak zakaz sprzedaży alkoholu i papierosów - wyjaśnił dr Czerep. 

RPA było jedynym państwem na świecie, które wprowadziło takie zakazy. Uzasadnione je m.in. tym, że palacze mają słabsze zdrowie, a dzielenie się jednym papierosem sprzyja zakażeniom. Jednak to raczej nie wymuszonej na mieszkańcach RPA przerwie od używek kontynent zawdzięcza łagodny przebieg epidemii. 

- Afryka to młoda populacja, a na koronawirusa narażone są bardziej osoby starsze. Jest to też choroba bardziej zimowa niż letnia. Zimą wszyscy jesteśmy bardziej osłabieni i stłoczeni w zamkniętych pomieszczeniach, a w Afryce to tak nie wygląda - mówi dr Jędrzej Czerep.

DOSTĘP PREMIUM