Alaksandr Łukaszenka zwrócił się m.in. do Polski i Litwy. Oświadczył, że pokaże "co to są sankcje"

Alaksandr Łukaszenka oświadczył w piątek, że Białoruś pokaże, m.in. Polsce i Litwie, "co to są sankcje". Prezydent zasugerował ograniczenie tranzytu przez Białoruś dla krajów zachodnich.
Zobacz wideo

- (Polacy i Litwini) wysyłali przez nas do Chin i Rosji, to teraz będą latać lub handlować przez Bałtyk i Morze Czarne z Rosją, itd - oświadczył w piątek Alaksandr Łukaszenka.

- A w sprawie produkcji, na którą Rosja wprowadziła embargo, niech nawet nie marzą - dodał.

Szef OBWE apeluje o rozmowy władz z opozycj± na Białorusi

Premier Albanii Edi Rama, kierujący obecnie pracami Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), wyraził w piątek zaniepokojenie "głęboko alarmującą" sytuacją na Białorusi i wezwał władze w Mińsku do podjęcia rozmów z opozycją przy udziale OBWE.

- Jako urzędujący przewodniczący OBWE wraz z przyszłą przewodniczącą, szwedzką minister spraw zagranicznych Ann Linde, jestem gotowy stworzyć szybko taką okazję.(...), aby pomóc uzgodnić proces, w ramach którego strony wzajemnie się wysłuchają - powiedział Rama na otwarciu specjalnego posiedzenia Stałej Rady OBWE poświęconego sytuacji na Białorusi.

Przewodniczący podkreślił, że po kontestowanych wyborach prezydenckich z 9 sierpnia "białoruski rząd zareagował na protesty nieproporcjonalnym użyciem siły, powszechnymi zatrzymaniami i ograniczeniami wolności mediów".

- Ponad 100 dziennikarzy zostało zatrzymanych, deportowanych lub doświadczyło przemocy. Jest to głęboko niepokojące, podobnie jak ofiary śmiertelne i relacje o osobach zaginionych. To potencjalny koszmar dla Białorusi i jej mieszkańców - dodał.

Rama przypomniał swoją propozycję mediacji pomiędzy białoruskimi władzami a opozycją wystosowaną 17 sierpnia do prezydenta Alaksandra Łukaszenki. - Możemy pomóc w dialogu. Proszę dać szansę tej ofercie - powiedział Rama w obecności delegatów z 57 krajów członkowskich organizacji z siedzibą w Wiedniu. Również Białoruś jest członkiem OBWE.

Białoruś. Wybory bez obserwatorów OBWE

Reżim Łukaszenki prowadzi działania przeciwko opozycji, która odrzuca wyniki wyborów prezydenckich, dające urzędującemu szefowi państwa zwycięstwo z poparciem ponad 80 proc. głosów.

Wybory prezydenckie na Białorusi odbyły się bez międzynarodowych obserwatorów z Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) OBWE i Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE. Biuro ODIHR poinformowało, że nie dostało zaproszenia do obserwacji w odpowiednio wczesnym terminie. Z kolei ZP OBWE zrezygnowało z obserwacji ze względu na epidemię koronawirusa. 

DOSTĘP PREMIUM