Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą praworządności w Polsce

Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą pogaraszającego się stanu praworządności w Polsce.
Zobacz wideo

Rezolucję poparło 513 europosłanek i europosłów, przeciwko było 148 osób.

W dokumencie zwrócono uwagę na ciągłym pogarszaniu się stanu demokracji, rządów prawa i praw podstawowych w Polsce. Największe obawy PE dotyczą m.in. niezależności sądownictwa, funkcjonowania systemu legislacyjnego.

Przyjęta dziś rezolucja zawiera też apel do polskich władz "o przestrzeganie wszystkich postanowień dotyczących praworządności i praw podstawowych, zapisanych w traktatach, Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i w międzynarodowych normach odnoszących się do praw człowieka, a także o podjęcie bezpośredniego dialogu z Komisją".

PE nie pierwszy raz zajmował się sytuacją w Polsce. Tylko w tym roku o naszym kraju debatowano w styczniu i w lutym. W lutym uwagę europosłanek i europosłów skupiła się przede wszystkim na tzw. ustawie kagańcowej. Zwracano wtedy uwagę, że przepisy są zagrożeniem dla trójpodziału władzy.

Tym razem najwięcej mówiono o atakach na środowisko LGBT i słynnych strefach wolnych od LGBT - uchwałach przyjmowanych przez wiele polskich gmin. Jak ważny jest to temat świadczyć może także to, że o potrzebie tolerancji i niedopuszczalności dyskryminowania ze względu na orientację seksualną mówiła wczoraj (16 września) przewodnicząca Komisji Europejskiej, która wygłosiła w PE tradycyjne doroczne orędzie.

"To nie żadnego znaczenia prawnego"

Rzecznik rządu Piotr Müller. podkreślił, że rezolucja to wyłącznie deklaracje o charakterze "politycznym i ideologicznym", która nie ma żadnego znaczenia prawnego. - Przyjęta rezolucja dowodzi, że w dyskusjach toczących się w Parlamencie Europejskim kluczowe znaczenie odgrywają względy polityczne, a nie merytoryczne czy prawne - dodał.

- Stoimy na gruncie poszanowania polskiego prawa oraz unijnych traktatów - to one są podstawą funkcjonowania wspólnoty oraz naszego członkostwa w UE. Traktaty wyraźnie rozgraniczają, które kompetencje i obszary przynależą państwom członkowskim, a które instytucjom unijnym. Z Traktatów jasno wynika, że organizacja wymiaru sprawiedliwości to domena krajowa - powiedział Müller.

DOSTĘP PREMIUM