Wielka Brytania zaostrza restrykcje w związku z koronawirusem. Na weselach maksymalnie 15 osób

Wszystkie puby, bary i restauracje w Anglii od czwartku będą mogły obsługiwać klientów tylko przy stolikach i tylko do 22 - ogłosił Boris Johnson. Premier Wielkiej Brytanii deklarował, że kraj nie wprowadza ponownie lockdownu, ale zaapelował, by wszyscy, którzy mogą, pracowali z domu.
Zobacz wideo

Boris Johnson oświadczył po południu w Izbie Gmin, że z powodu wzrostu zakażeń koronawirusem nie ma innego wyjścia, jak tylko zaostrzyć obowiązujące regulacje, ale podkreślił, że nie jest to powrót do pełnej blokady, jaka miała miejsce w marcu.

W ramach ogłoszonych środków do 15 zmniejszona zostanie liczba osób mogących uczestniczyć w weselach, nakaz zasłaniania twarzy rozszerzony zostanie na pracowników sklepów, taksówki oraz na lokale gastronomiczne poza czasem jedzenia bądź picia, wstrzymane zostają plany powrotu publiczności na wydarzenia sportowe, a także plany wznowienia targów i konferencji.

Podniesione zostają też kary za nieprzestrzeganie nakazu zasłaniania twarzy z początkowych 100 funtów do 200.

Koronawirus w Wielkiej Brytanii

Na początku pandemii koronawirusa Wielka Brytania nie wprowadzała niemal żadnych obostrzeń, jednak w związku z rosnącą liczbą zakażeń i zgonów, kraj - podobnie jak większość państw w Europie - zatrzymał się. Koronawirusa potwierdzono również u premiera Borisa Johnsona. Na początku kwietnia szef rządu trafił na oddział intensywnej terapii, do pracy wrócił pod koniec miesiąca. 

DOSTĘP PREMIUM