Wielka Brytania. Londyn pod obserwacją z powodu zakażeń koronawirusem

Londyn został w piątek dodany na krajową listę obserwacyjną w związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem. Do tej pory niemal wszystkie miasta, które trafiły na tę listę ostatecznie zostały objęte dodatkowymi restrykcjami. Koronawirus nie ustępuje także w USA.
Zobacz wideo

O wprowadzenie zakazu spotkań osób z różnych gospodarstw domowych - takiego jak obowiązuje już w wielu miastach północno-zachodniej i północno-wschodniej Anglii - zaapelował w piątek burmistrz brytyjskiej stolicy Sadiq Khan. "Jedną z rzeczy, które powiedziałem premierowi, jest to, iż myślę, że powinniśmy pójść śladem tego, co jest w innych częściach kraju i zatrzymać spotykanie się się osób z różnych gospodarstw domowych, i mówię to z ciężkim sercem" - powiedział Khan dziennikowi "The Guardian".

Wprowadzenie dodatkowych restrykcji zapowiedziano tymczasem w kolejnych miastach Anglii i Walii. Od soboty mieszkańcy Leeds, Blackpool, Stockport i Wigan nie będą mogli się spotykać z osobami spoza swoich gospodarstw domowych lub swoją "bańką wsparcia" (które mogą tworzyć osoby mieszkające samotnie). We wszystkich tych miastach liczba nowych zakażeń w ciągu ostatnich siedmiu dni w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców zbliża się do 100, lub jak w przypadku Wigan, przekracza ten poziom.

W piątek podano, że w ciągu ostatniej doby w Wielkiej Brytanii wykryto 6874 zakażeń koronawirusem, co jest największą dobową liczbą od początku epidemii. To drugi dzień z rzędu, w którym pobity został rekord.

Koronawirus w USA. Już ponad 7 mln zakażeń

Dokładna liczba zakażeń w USA to 7 027 910. Przyrost o milion zajął 25 dni. Liczbę potwierdzonych sześciu milionów zakażeń Stany Zjednoczone przekroczyły 31 sierpnia. W żadnym innym kraju na świecie nie zdiagnozowano tylu przypadków Covid-19. Drugie pod tym względem Indie mają ich potwierdzonych nieco ponad 5,8 mln, a trzecia Brazylia 4,6 mln. Dla porównania tylko w samej Kalifornii wykryto ponad 800 tys. infekcji SARS-CoV-2.

W piątek na Covid-19 zmarło 877 Amerykanów. Poprzednie dobowe bilanse mówiły o 808 i 1220 zgonach. W epidemii śmierć poniosło do tej pory w USA 203 615 osób. Najbardziej dotkniętym stanem pozostaje Nowy Jork z ponad 33 tys. ofiarami śmiertelnymi Covid-19.

Główny epidemiolog kraju Anthony Fauci ostrzegł w piątek, że jeśli tempo wykrywanych przypadków Covid-19 dziennie (średnio ok. 45 tys.) utrzyma się, to powstrzymanie epidemii stanowić będzie spore wyzwanie jesienią i zimą. "Będzie dużo spotkań wewnątrz z powodu niższej temperatury i obawiam się, że jeśli nie będziemy uważnie stosować się do wytycznych - maseczek, zachowywania dystansu, unikania tłumów, to możemy odnotowywać wzrosty" - powiedział w rozmowie z pismem "Journal of the American Medical Association" ekspert.

Zdaniem Fauciego najwcześniej w listopadzie na rynku dostępne będą pierwsze szczepionki na koronawirusa. W związku z tym, że opracowywane jest kilka preparatów możliwe jest, że do kwietnia 2021 roku w USA wyprodukowane zostanie 700 mln ich dawek - ocenił epidemiolog. Jak tłumaczył, wielu Amerykanów może "nie chcieć szczepić się od razu i będzie czekać, by zobaczyć co dzieje się" z osobami które zaszczepiono jako pierwsze. Tym bardziej ważne jest w jego ocenie przestrzeganie wytycznych władz.

DOSTĘP PREMIUM