Raport o praworządności przyjęty przez KE. Rzecznik Orbana o zablokowanym koncie na Twitterze

Komisja Europejska przyjęła w środę pierwszy coroczny raport na temat praworządności w Unii Europejskiej. Data publikacji raportu nie jest przypadkowa. Pojawia się on w czasie, gdy we Wspólnocie toczy się debata na temat powiązania praworządności z unijnymi funduszami.
Zobacz wideo

Autorzy raportu wiele miejsca poświęcają w nim Polsce. Nasz kraj - obok Węgier - został wymieniony jako ten, gdzie zagrożona jest niezależność sądownictwa. Zaniepokojenie Komisji budzi też sytuacja w mediach nad Wisłą oraz ataki polskich władz na organizacje pozarządowe. A jak podkreśla wiceprzewodnicząca Komisji Vera Jourova - rządy prawa to fundament Unii Europejskiej. 

- Gdy nie ma praworządności, gdy jest ona zagrożona, ma to przełożenie na każdy aspekt naszego życia. Przekonałam się o tym sama, bo wychowałam się w autorytarnym reżimie - mówiła polityczka. 

Komisja przeanalizowała też między innymi to, jak we Wspólnocie walczy się z korupcją czy - nieco ogólniej - mechanizmy gwarantujące równowagę polityczną. Raport powstał po setkach rozmów z przedstawicielami m.in. organizacji pozarządowych, ale i samych rządów.

Twitter zablokował konto rządu węgierskiego

Twitter bez uprzedzenia zawiesił oficjalne konto rządu węgierskiego About Hungary w tym serwisie społecznościowym - oświadczył w środę rzecznik rządu Zoltan Kovacs na swoim profilu na Facebooku.

Kovacs uznał ten fakt za "nadzwyczaj ciekawy" w świetle tego, że Komisja Europejska akurat w środę opublikuje swój pierwszy roczny raport na temat praworządności w Unii Europejskiej.

"Wygląda na to, że ostatecznie zawitał nowy wspaniały świat, w którym może się przydarzyć coś tak absurdalnego, że giganty technologii zmuszają do milczenia tych, którzy mają inne zdanie niż liberałowie” - napisał Kovacs.

Dodał, że podjął niezbędne kroki i czeka na oficjalną odpowiedź oraz wyjaśnienia Twittera.

DOSTĘP PREMIUM