Czeski minister zdrowia publicznie przeprosił za porażkę w walce z pandemią. Wracają duże obostrzenia

Od dzisiaj wszyscy uczniowie w Czechach uczą się zdalnie. Przez najbliższe dwa tygodnie w barach i restauracjach jedzenie można zamówić tylko na wynos. Kolejne regulacje mają pomóc zmniejszyć liczbę nowych zakażeń koronawirusem.
Zobacz wideo

Po kilku dniach względnego spokoju, wczoraj liczba nowych zakażonych w Czechach znów przekroczyła osiem tysięcy osób.

W orędziu telewizyjnym minister zdrowia Roman Prymula przeprosił Czechów za to, że latem, kiedy kierował sztabem kryzysowym, nie był wystraczająco konsekwentny w podkreślaniu wagi sanitarnych ograniczeń. - Teraz czeka nas kilka ciężkich i niewesołych tygodni - podsumował swoje wystąpienie.

W wyjściu na względną prostą mają Czechom pomóc obowiązujące od dzisiaj ograniczenia. Najważniejsze z nich to odesłanie wszystkich uczniów na dwa tygodnie do nauki zdalnej. Według czeskich służb sanitarnych uczniowie i nauczyciele stanowią ponad 15 proc. wszystkich zakażonych koronawirusem w ostatnim czasie.

Również od dzisiaj zamknięte będą wszystkie bary i restauracje. Jedzenie wolno im sprzedawać wyłącznie na wynos. Równocześnie rząd w Pradze zaproponował mechanizm pomocy dla podmiotów, które za powodu ograniczeń sanitarnych nie mogą normalnie funkcjonować - dopłatę do połowy czynszu za trzeci kwartał tego roku.

DOSTĘP PREMIUM