Czeska partia chce pomóc Polkom w dostępie do aborcji i udostępnić swoją służbę zdrowia

Czeska Partia Piratów apeluje do rządu w Pradze o udostępnienie służby zdrowia Polkom, które chciałyby usunąć płód z poważnymi wadami rozwojowymi. Odebranie im tego prawa przez polskie władze jest łamaniem praw człowieka - uważają deputowani drugiej siły politycznej w Czechach.
Zobacz wideo

"Wzywam premiera Andreja Babisza, by czeskie władze zaproponowały polskim kobietom pomoc i umożliwiły im, jeśli będą miały taką potrzebę, dostęp do zabiegu aborcji u nas" - to jeden z fragmentów listu otwartego, jaki do czeskiego rządu skierował deputowany Frantiszek Koprziwa z Partii Piratów.

Koprziwa przypomina też, że polskie prawo w sprawie przerywania ciąży było bardzo restrykcyjne już przed decyzją upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego. "Teraz odebrano kobietom możliwość wyboru i decydowania o własnym ciele i przyszłości" - pisze polityk.

W ocenie deputowanego, drugiej największej czeskiej partii opozycyjnej, polskie władze, zakazując kobietom aborcji z powodu ciężkich wad rozwojowych płodu, ograniczają prawa człowieka.

Piraci to proeuropejskie i progresywne ugrupowanie. W obecnej izbie niższej czeskiego parlamentu mają trzeci najliczniejszy klub. Rządzą też w stolicy Czech - Pradze. Obecnie sondaże dają im poparcie rzędu 15 procent, co stawia ich w pozycji drugiej siły na czeskiej scenie politycznej.

Orzeczenie TK i protesty

Zgodnie z czwartkową decyzją Trybunału Konstytucyjnego, przerwanie ciąży z powodu ciężkich wad płodu jest niezgodne z konstytucją. Od kilku dni w całej Polsce trwają protesty związane z tym orzeczeniem. Na ulice miast wychodzą kobiety i mężczyźni - młodsi i starsi. W niedzielę protestowano też w kościołach, w poniedziałek blokowano ulice miast. Na środę zapowiedziany jest ogólnopolski strajk Polek.

Obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwalała dotychczas na dokonanie aborcji w trzech przypadkach. Jednym z nich było właśnie duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Orzeczenie upolitycznionego TK zaostrza te regulacje. 

DOSTĘP PREMIUM