Kolejne zatrzymania po ataku w Wiedniu. Trwają poszukiwania napastników

Silnie uzbrojona austriacka policja zatrzymała mężczyznę w Linzu, wcześniej dwie osoby aresztowano w Sankt Poelten. Zatrzymania mają najprawdopodobniej związek z atakiem terrorystycznym w Wiedniu, w którym zginęły cztery osoby. Policja zastrzeliła jednego z napastników, władze podają jednak, że sprawców mogło być czterech.
Zobacz wideo

Jak podał austriacki publiczny nadawca radiowo-telewizyjny ORF,  kolejnego mężczyznę policja zatrzymała w Linzu na północy kraju. Mężczyzna, określony jako islamista, został wyprowadzony z domu w kajdankach przez silnie uzbrojoną policję. Nie wiadomo jednak, czy zatrzymany miał związek z atakiem. 

Wcześniej dwie osoby aresztowano w Sankt Poelten, mieście w północno-wschodniej Austrii, około 65 kilometrów na zachód od Wiednia. Według agencji APA przeszukano dwa budynki mieszkalne w tym mieście. Gazeta "Kurier" poinformowała na swoim portalu, że chodzi o dwa adresy kontaktowe domniemanego sprawcy.

Napastnik został zastrzelony przez policję, ale nie działał sam

Szef MSW Austrii Karl Nehammer poinformował, że jeden ze sprawców, 20-letni islamista Kujtim Fejzulai o korzeniach północnomacedońskich, uprzednio karany na mocy przepisów o organizacjach terrorystycznych, miał austriacki i północnomacedoński paszport. Napastnik zginął z rąk policji. Na razie nie podano oficjalnie, jakimi pobudkami się kierował.

Nehammer podał, że zastrzelony sprawca w przeszłości starał się wyjechać do Syrii, by przyłączyć się do dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS), ale władze austriackie mu na to nie pozwoliły. W kwietniu ubiegłego roku został skazany na blisko dwa lata więzienia za przynależność do organizacji terrorystycznej, po czym 5 grudnia został warunkowo wypuszczony na wolność.

Minister przekazał, że najprawdopodobniej napastników było więcej niż jeden. Rzecznik MSW Harald Soeroes powiedział agencji APA, że obecnie władze zakładają, że sprawców było maksymalnie czterech. Trwają poszukiwania pozostałych napastników. MSW Macedonii Północnej potwierdziło, że współpracuje ze stroną austriacką w sprawie ataków.  

W kraju do czwartku włącznie trwa żałoba narodowa. Zginęły cztery osoby: starszy mężczyzna i starsza kobieta, a także młody przechodzień i kelnerka - przekazał kanclerz Sebastian Kurz. Co najmniej siedem rannych osób jest w stanie zagrażającym ich życiu.

 Papież wzywa do zaprzestania przemocy 

Głos po atakach zabrał również papież Franciszek. "Dosyć przemocy" - wezwał papież i wyraził ból z powodu zamachu terrorystycznego. Przesłanie papieża zamieszczono we wtorek na jego profilu na Twitterze. Na redagowanym w dziewięciu językach, w tym po polsku, profilu Pontifex opubikowane zostały następujące słowa Franciszka: "Wyrażam ból i przygnębienie z powodu ataku terrorystycznego w Wiedniu i modlę się za ofiary oraz ich rodziny".

W poniedziałek ataków dokonano w sześciu miejscach w centrum Wiednia. Pierwsze strzały padły około godziny 20 w pobliżu głównej synagogi w Wiedniu. Wystrzały z broni palnej słychać było potem jeszcze w pięciu innych miejscach. Przy zabitym sprawcy znaleziono broń długą, miał on także na sobie kamizelkę, która - jak ustalono - była atrapą kamizelki wyładowanej materiałami wybuchowymi.

DOSTĘP PREMIUM