Trump ogłosił swoje "wielkie zwycięstwo". "Nikt nigdy nie widział czegoś takiego"

Oficjalnie zwycięzca wyborów prezydenckich w USA nie jest jeszcze znany, jednak Donald Trump już ogłosił swoje "wielkie zwycięstwo". - Nikt nigdy nie widział czegoś takiego. To wspaniała noc. Zobaczcie na te wszystkie stany, w których wygraliśmy. Spójrzcie, o ile! Oni wiedzieli, że nie mogą wygrać, więc mówią, że pójdą do sądu - powiedział Trump.
Zobacz wideo

"New York Times" prognozuje, że tegoroczne wybory w USA mogą być rekordowe. Głosy może oddać nawet 160 milionów wyborców, co daje frekwencję na poziomie 67 procent, czyli najwyższą od ponad 100 lat. Liczenie głosów cały czas trwa, jednak urzędujący prezydent Donald Trump już mówi o swoim "wielkim zwycięstwie". 

- Szczerze mówiąc, to wygraliśmy te wybory - oświadczył podczas przemówienia w Białym Domu. Dziękował Amerykanom za "wielkie wsparcie" i miliony głosów. Wymieniał, że "wygrali już" w stanie Ohio, Teksasie, a w Georgii prowadzą o "2,5 punktu procentowego". Jasne dla Trumpa jest również to, że zwycięża w Karolinie Południowej, Pensylwanii i Wisconsin. - Nigdy nas nie dogonią - stwierdził. 

Trump mówił też o swoich podejrzeniach, że podczas głosowania dochodzi do oszustw wyborczych. Już wcześniej pisał na Twitterze, że sytuacja w całym kraju "wygląda bardzo dobrze", ale swoich rywali oskarżał o "kradzież wyborów". "Głosów nie można oddawać po zamknięciu lokali!" - ostrzegał. Najprawdopodobniej skomentował tak liczenie głosów, które przesłano pocztą, wśród których większość mogła zostać oddana na Joe Bidena. 

AP: za wcześnie, żeby skazać kandydata. CNN: wynik przesądzony w 41 stanach

Po przemówieniu urzędującego prezydenta USA oświadczenie wydała agencja Associated Press, która stwierdziła, że zwycięzcy nie można wskazać, dopóki nie zostaną przeliczone wszystkie głosy, a żaden z kandydatów nie zdobył jeszcze 270 głosów elektorskich, które gwarantują wygraną. Podkreślono także, że jest zbyt wcześnie, aby powiedzieć, kto wygrał w Pensylwanii, Georgii, Arizonie czy Michgan,

Z kolei CNN donosi, że wynik wyborów jest już przesądzony w 41 z 50 stanów. W 18 z nich oraz Dystrykcie Kolumbii wygrał Biden, czym zapewnił sobie głosy 220 elektorów. Trump wygrał w 23 stanach składających się na 213 głosów elektorskich. Stany, w których CNN nie wskazał jeszcze zwycięzcy to Alaska, Arizona, Nevada, Georgia, Karolina Północna, Maine, Pensylwania, Michigan i Wisconsin. Na Alasce jeszcze ani razu nie wygrał kandydat Demokratów i sondaże wskazują, że będzie tak i tym razem.

Joe Biden również jest pewny zwycięstwa. "Jesteśmy na dobrej drodze"

Kandydat Demokratów Joe Biden również oświadczył, że "jest na dobrej drodze, by wygrać wybory". Zaapelował do swoich zwolenników o cierpliwość. Dodał, że "było wiadomo, że będzie to długo trwało". Biden wezwał też do zliczenia każdego głosu i ocenił, że są szanse, by zwyciężył w Georgii. Zwycięstwo Bidena w Maine (3 głosy elektorskie) i Arizonie (11 głosów) ogłosiły już telewizja Fox News i agencja AP, ale nie zrobiły tego CNN i "New York Times".

Największą niewiadomą są wyniki w Georgii, Karoliny Północnej, Pensylwanii, Michigan i Wisconsin. We wszystkich na prowadzeniu jest Trump, ale do policzenia są jeszcze przede wszystkim głosy korespondencyjne i głosy z okręgów miejskich, faworyzujące Demokratów. Trump ma też przewagę w jednym z okręgów w Maine, co może dać mu jeden głos elektorski.

Jak dotąd według CNN Trump zapewnił sobie zwycięstwo w Idaho, Utah, Wyoming, Dakocie Północnej i Południowej, Nebrasce (gdzie zdobył 4 z 5 głosów elektorskich), Iowa, Kansas, Missouri, Mississippi, Kansas, Oklahomie, Teksasie, Arkansas, Luizjanie, Alabamie, Tennessee, Kentucky, Indianie, Ohio, Zachodniej Wirginii, Karolinie Południowej i na Florydzie. Łącznie składa się to na 213 głosów elektorskich.

Biden wygrał natomiast w stanie Waszyngton, w Oregonie, Kalifornii, Nowym Meksyku, Kolorado, Minnesocie, Illinois, Wirginii, Marylandzie, Delaware, New Jersey, Nowym Jorku, Connecticut, Rhode Island, Massachussetts, Vermont, New Hampshire i na Hawajach. Wygrał też w Dystrykcie Kolumbii oraz w jednym z okręgów w Nebrasce, co dało mu dodatkowy głos elektorski. Łącznie daje to 220 głosów elektorskich.

Aby wygrać wybory jeden z kandydatów musi zgromadzić 270 głosów elektorskich.

DOSTĘP PREMIUM