Donald Trump coraz bliżej porażki? "Jeśli przegra, populistyczna fala może zostać załamana"

- Jeśli Donald Trump przegra, być może dojdzie do globalnego przełamania, jeśli chodzi o różnych innych "trumpów i trumpików". Ta populistyczna fala może zostać załamana. Jeśli stanie się to w USA, to może być zwiastun podobnego procesu w innych krajach - prognozował w TOK FM Łukasz Lipiński z "Polityki".
Zobacz wideo

W Stanach Zjednoczonych trwa liczenie głosów oddanych we wtorkowych wyborach prezydenckich i wciąż nie wiemy, kto ostatecznie je wygrał. Obecnie w bardziej komfortowej sytuacji jest Joe Biden, który zdobył głosy elektorskie w Michigan i w Wisconsin. To zbliża go do prezydentury, ale mu jej nie zapewnia. W pięciu kluczowych stanach nadal trwa liczenie głosów.

A może posłuchasz? Ten podcast, podobnie jak wszystkie inne w TOK FM, czekają - wystarczy 1 zł

Zdaniem Łukasza Lipińskiego z "Polityki" dobiega końca eksperyment, jakim jest prezydentura Donalda Trumpa. - Być może dojdzie do globalnego przełamania jeśli chodzi o różnych innych "trumpów i trumpików". Ta populistyczna fala może zostać załamana. Jeśli stanie się to w USA, to może być zwiastun podobnego procesu w innych krajach - wskazywał Lipiński. Podkreślał, że wielu polityków na świecie w jakimś sensie wzorowało się na Trumpie. - On był swego rodzaju oparciem dla różnych autokratycznych i populistycznych reżimów w różnych częściach świata, w tym niestety i u nas - mówił dziennikarz.

Lipiński dodał, że może to być koniec stylu polityki, który opiera się na strachu, propagandzie i sianiu nienawiści. - A Trump był w tym najlepszy. Budował poparcie dla siebie wśród mas tym, że szukał wrogów i pokazywał, jak świetnie ich zwalcza. Tak było z imigrantami czy osobami o innym kolorze skóry. Wielu polityków dla własnej korzyści huśta nastrojami społecznymi. Trump właśnie na tym korzystał. Mam nadzieję, że jako polityk z globalnej polityki zniknie - podkreślał wicenaczelny "Polityki".

Z kolei Agata Szczęśniak z Oko.press zwracała uwagę, że porażka sama w sobie może być dla Donalda Trumpa arcybolesna. - On jest figurą w popkulturze. Zbudował swój wizerunek na tym, że nigdy nie przegrywa. Nawet w programie telewizyjnym "The Apprentice", w którym występował, to on zwalniał ludzi. A teraz może się okazać, że sam zostanie zwolniony przez część Amerykanów. To będzie głęboko uderzające w to, kim jest Trump - podsumowała publicystka.

DOSTĘP PREMIUM