Nagły koniec konfliktu o Górski Karabach. Armenia i Azerbejdżan zgodziły się na obecność rosyjskich sił pokojowych

Po sześciu tygodniach walk i kilku nieskutecznych zawieszeniach broni Armenia i Azerbejdżan podpisały deklarację o zakończeniu konfliktu w Górskim Karabachu. Zgodnie z tym porozumieniem - którego stroną jest też Rosja - Erywań i Baku zachowują kontrolę nad terytoriami, które przejęły do poniedziałku.
Zobacz wideo

To porozumienie jest niezwykle bolesne zarówno dla mnie, jak i dla naszych obywateli - przyznaje szef rządu w Erywaniu Nikol Paszynian. Bo Ormianie, którzy kontrolują Karabach, choć jest on uznawany za część Azerbejdżanu, od wznowienia walk we wrześniu systematycznie tracili kontrolę nad kolejnymi jego częściami. W weekend Azerowie przejęli Szuszę, drugie co do wielkości miasto regionu. Teraz do Karabachu będą mogli wrócić uchodźcy. W stolicy Armenii Erywaniu na wieść o porozumieniu doszło go gwałtownych protestów.

Demonstranci zajęli siedzibę rządu i idą pod dom premiera Paszyniana. 

Protest Armeńczyków, którzy wdarli się do budynku parlamentu, żeby zaprotestować przeciwko porozumieniu o wstrzymaniu walk o Górski Karabach, Erywań, 10 listopada 2020 r.Protest Armeńczyków, którzy wdarli się do budynku parlamentu, żeby zaprotestować przeciwko porozumieniu o wstrzymaniu walk o Górski Karabach, Erywań, 10 listopada 2020 r. Fot. Dmitri Lovetsky / AP Photo

Rosyjskie siły pokojowe

Armenia i Azerbejdżan zgodziły się na dyslokację w strefie konfliktu rosyjskich sił rozjemczych - powiedział prezydent Władimir Putin. "Rosyjski kontyngent pokojowy będzie rozmieszczony wzdłuż linii frontu w Górskim Karabachu, a także wzdłuż korytarza łączącego Laçin z Armenią" - powiedział Putin. Odpowiedzialność za utrzymanie pokoju w regionie konfliktu o Górski Karabach weźmie na siebie także Turcja - oświadczył z kolei prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew. "W bazie sił pokojowych w Górskim Karabachu będą obecni zarówno rosyjscy, jak i tureccy wojskowi" - podkreślił.

Władimir Putin poinformował ponadto, że zgodnie z przyjętymi ustaleniami strony dokonają wymiany jeńców i ciał poległych.

Warunki pokoju 

W przyszłości zostaną też odblokowane wszystkie połączenia transportowe w Karabachu łączące ten region z Azerbejdżanem - zapowiedział rosyjski przywódca. Wojska rosyjskie będą nie tylko oddzielać siły wojskowe stron konfliktu, ale również osłaniać tzw. korytarz laçinski ciągnący się wzdłuż drogi M-12 łączącej Stepanakert z terytorium Armenii. Putin zapowiedział też wznowienie wymiany gospodarczej w regionie. Za niezakłócone funkcjonowanie transportu będzie odpowiadać służba ochrony pogranicza w FSB Rosji - poinformował.

Władimir Putin obiecał również, że do Górskiego Karabachu będą mogli powrócić uchodźcy, którzy opuścili ten region w latach 90., gdy doszło do eskalacji konfliktu. Proces repatriacji będzie nadzorowany przez komisarza ONZ ds. uchodźców.

W ocenie Putina takie całościowe uregulowanie kwestii Górnego Karabachu jest sprawiedliwe i "leży w najlepiej pojętym interesie narodów Armenii i Azerbejdżanu"

Agencja dpa zaznacza w swym komentarzu, że "obie strony zgodziły się najwyraźniej na kontrowersyjne rozwiązania, które wcześniej, przez całe lata stanowczo odrzucały".

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM