Ma 32 lat, tatuaże i doświadczenie w obronie praw mniejszości. Kim jest Polka, która została ministrem sprawiedliwości Litwy?

Ewelina Dobrowolska została mianowana na minister sprawiedliwości Litwy. Wzbudziła niemałe kontrowersje - m.in. przez wiek i... tatuaże.
Zobacz wideo

Ewelina Dobrowolska weszła do litewskiego parlamentu z ramienia liberalnej Partii Wolności. Jak wspominała w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz w TOK FM, w kampanii akcentowała przywiązanie do swoich wartości: podkreślała, że jest Polką, która za jedną z najbardziej istotnych spraw uważa respektowanie praw człowieka.

Przez kilka lat Dobrowolska pracowała w Europejskiej Fundacji Praw Człowieka, gdzie walczyła w sądach o prawa mniejszości narodowych, w tym m.in. o prawo Polaków do edukacji czy o poprawną pisownię polskich nazwisk. Występowała też w sprawach dotyczących mowy nienawiści czy dyskryminacji, broniła także praw mniejszości LGBT. 

- Bardzo się cieszę, że 13 tysięcy osób na Litwie oddało głos na mnie i to nie są głosy wyłącznie Polaków, ale też Litwinów, którzy najwyraźniej świadomie głosowali za Polką na liście litewskiej partii - powiedziała.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Kontrowersje wokół nowej minister

Nominacja dla młodej prawniczki wywołała na Litwie sporo kontrowersji. Wątpliwości budził m.in. jej wiek; fakt, że nie ukończyła studiów magisterskich oraz... tatuaże. Dobrowolska wytatuowane ma m.in. cytaty utworów Metalliki, której jest fanką czy portret pisarza Charles'a Bukowskiego.

W TOK FM powiedziała, że zainteresowanie jej osobą już raczej na Litwie minęło. Przyznała też, że wcale się temu zamieszaniu nie dziwiła. - To były naturalne dyskusje. Kiedy pojawia się osoba, być może mniej niektórym znana, to media i społeczeństwo próbują ją poznać. Jestem świadoma, że osoba z tatuażami jest ciekawym kandydatem, tym bardziej na ministra sprawiedliwości - mówiła.

- Ale nie tylko premier, również i prezydent uznał, że mi się uda. A zatem moje kompetencje i osiągnięcia w ochronie praw człowieka sprawiły, że to właśnie moja kandydatura została wybrana na to stanowisko - dodała.

Zgodnie z litewskim ustawodawstwem, kandydatów na ministrów zgłasza premier, ale powinni oni zyskać aprobatę prezydenta. Po rozmowie z Dobrowolską prezydent Gitanas Nauseda przyznał, że prawniczka "mile go zaskoczyła" i była "bardzo dobrze przygotowana do rozmowy, znała odpowiedzi na wszystkie pytania". 

Ewelina Dobrowolska ministrem na Litwie. Czym się zajmie?

Agnieszka Lichnerowicz pytała o sprawy, którymi nowa minister chciałaby się zająć. Dobrowolska wymieniła m.in. stworzenie ustawy dotyczącej praw mniejszości na Litwie czy kwestie legalizacji marihuany, a wcześniej złagodzenie kar za jej posiadanie. W tej ostatniej sprawie litewski rząd już zgłosił poprawkę, która ma być rozpatrywana w sejmie. 

Dobrowolska podkreślała, że w wielu sprawach Kodeks karny na Litwie jest zbyt surowy i nakazuje kary więzienia za czyny zupełnie do tego nieadekwatne. - Jeśli ktoś posiada małą część narkotyków, to za to nie musi grozić więzienie - mówiła. Przekonywała też, że przyjrzeć się należy samym więzieniom, które w żaden sposób nie przyczyniają się do resocjalizacji osób, które do nich trafiają. 

Wśród innych priorytetów wymieniła też - bardziej ogólnie - tworzenie lepszych jakościowo ustaw. Zwracała uwagę, że na Litwie różne akty prawa tworzone są bardzo szybko, ale pod względem jakościowym pozostawiają wiele do życzenia. 

Jeśli chodzi o relacje z Polską - Dobrowolska zapewniała, że nowy litewski rząd widzi w naszym kraju przyjaznego partnera i chciałby, żeby był to silny partner także na forum Unii Europejskiej. Prawniczka przekonywała, że ostatnie burzliwe dyskusje na temat budżetu i groźba weta ze strony Polski nie były - według niej - dobre dla naszego kraju. Jak dodała, ucieszyłaby się z osiągniętego porozumienia (rozmowa z Dobrowolską odbyła się w środę, przed oficjalnie ogłoszonym kompromisem). 

Na koniec dziennikarka TOK FM zapytała swoją rozmówczynię, czy śledzi protesty polskich kobiet w sprawie aborcji. - Nie jest możliwe, by nie zauważyć tego, to co dzieje się w Polsce - przyznała Dobrowolska. - Oczywiście widzimy na Litwie te protesty i najgorsze jest to, że cała sytuacja zaistniała podczas pandemii. Mam nadzieję, że władze Polski znajdą kompromis, żeby tych protestów nie było, przynajmniej w czasie pandemii - podsumowała szefowa resortu sprawiedliwości Litwy.

DOSTĘP PREMIUM