To się dzieje. Wielka Brytania FAKTYCZNIE poza Unią Europejską. "To dopiero koniec początku"

Brexit staje się faktem - wraz z 2021 rokiem Wielka Brytania opuszcza grono członków Unii Europejskiej i w kontaktach z Brukselą zaczyna działać na nowych zasadach. Co teraz zrobi Londyn? W czyją stronę się zwróci? Jak będzie wyglądało życie poza Wspólnotą?
Zobacz wideo

W nocy z 30 na 31 grudnia brytyjska królowa Elżbieta II zaaprobowała pobrexitową umowę między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Dzięki niej w handlu między Londynem a Brukselą nie będzie ceł i innych ograniczeń, które zaczęłyby obowiązywać od 1 stycznia w przypadku braku porozumienia. Wcześniej umowę poparła Izba Gmin i Izba Lordów, a radości z zakończenia prac nad nią nie krył premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson.

Tzw. okres przejściowy po brexicie wygasa o północy pierwszego dnia 2021 roku. Od tej pory przestają obowiązywać dotychczasowe warunki współpracy Unii i Wielkiej Brytanii. Co więc się zmieni?

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

- Porozumienie, którego podpisanie ogłoszono w Wigilię, wyprowadza Wielką Brytanię z unii celnej oraz wspólnego rynku Unii Europejskiej, a jednocześnie pozwala zachować handel między obiema stronami bez ceł i kwot, czyli ograniczeń ilościowych - tłumaczył w audycji "Światopodgląd" dr Przemysław Biskup z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Podkreślał, że proces wychodzenia ze wspólnoty będzie jeszcze trwał - etap, w którym się znajdujemy, określił jako "koniec początku".

Zaaprobowana w ostatniej chwili umowa reguluje również współpracę sądowniczą, a także obszar bezpieczeństwa. - Przy braku umowy handel byłby regulowany zasadami Światowej Organizacji Handlu, do której obie strony należą, ale dla obszarów pozagospodarczych nie było takiej alternatywy. Poza tym umowa gwarantuje utrzymanie komunikacji lotniczej i transportu lądowego - wyjaśniał ekspert. 

Strony uzgodniły również, że nie obniżą obowiązujących dziś standardów, np. dotyczących ochrony pracowników czy klimatu. Ta ostatnia kwestia jest - co warte podkreślenia - w Wielkiej Brytanii traktowania ambitniej niż w Brukseli. - Boris Johnson powiedział, że Wielka Brytania ma potencjał bycia Arabią Saudyjską energii odnawialnej. Już teraz jest liderem globalnym produkcji energii elektrycznej z elektrowni wiatrowych na morzu. To wiąże się z posiadaniem m.in. własnej technologii i sprzedażą licencji - podawał przykłady Bartłomiej Biskup.

Unia Europejska i Wielka Brytania przestaną wzajemnie uznawać wydawane przez siebie certyfikaty. Upada także zasada automatycznego uznawania kwalifikacji zawodowej, a Zjednoczone Królestwo przestaje uczestniczyć w programie wymiany studentów Erasmus. Zniesiony zostaje również łatwy dostęp nisko wykwalifikowanych pracowników do brytyjskiego rynku pracy - czyli coś, co było przez zwolenników brexitu uznawane za źródło strukturalnego bezrobocia dla ludności brytyjskiej. Luki w konkretnych branżach - np. w rolnictwie - mają być uzupełniane przez krótkoterminowe kontrakty dla konkretnych pracowników. 

- Jest za to duża otwartość na osoby o wysokich kwalifikacjach, bez uprzywilejowania obywateli Unii Europejskiej - a więc otwarcie na talenty z całego świata - zwracał uwagę Biskup. Mówił również, że Londyn - po rozwodzie z Brukselą - zwraca się ku rynkom zaniedbanym m.in. ze względu na politykę wspólnotową. Chodzi przede wszystkim o związki wynikające z przesłanek historycznych, a więc kraje afrykańskiej oraz leżące w Azji Południowo-Wschodniej - przykładowo: import żywności z tych regionów uniemożliwiła wspólna unijna polityka rolna.

Gość Agnieszki Lichnerowicz zwrócił również uwagę na spojrzenie, które staje się dominujące w obecnej polityce brytyjskiej, a dla chociażby Polaków może być zaskakujące. - Chodzi o postrzeganie UE i USA jako rynków ważnych, ale w stagnacji. Takich, które nie rozwiną się już znacząco. Chodzi o skierowanie uwagi i energii na rozbudowę kontaktów z Azją Południowo-Wschodnią i krajami basenu Oceanu Spokojnego - wskazywał. Brytyjczycy domknęli już umowę z Japonią, toczą się rozmowy z Koreą Południową, Nową Zelandią i Australią. 

A co ze Szkocją i jej dążeniami niepodległościowymi? Posłuchaj podcastu:

DOSTĘP PREMIUM