Donald Trump w krótkim nagraniu: Skradziono nam wybory, ale teraz idźcie do domu

Donald Trump zamieścił w mediach społecznościowych film, w którym wzywa do pójścia do domu, ale jednocześnie powtarza słowa o ukradzionych wyborach. Twitter nagranie oznaczył jako "wątpliwe".

Amerykański Kongres zebrał się w środę, aby zatwierdzić wyborczą wygraną Demokraty Joe Bidena. To miała być formalność. Jednak obrady zostały przerwane, gdy do Kapitolu wtargnęli zwolennicy prezydenta Donalda Trumpa. Wiadomo, że ciężko ranna jest jedna kobieta, która została postrzelona. Demonstranci wdarli się m.in. do gabinetów kongresmenów. 

Przed gmachem zebrały się tysiące sympatyków prezydenta USA, którzy uważają, że wybory prezydenckie z 3 listopada 2020 r. zostały sfałszowane. Dochodzi do starć z policją, która używa gazu łzawiącego. 

Podczas gdy prezydent-elekt Joe Biden wezwał Donalda Trumpa, aby wystąpił w telewizji ogólnokrajowej, "aby wypełnił swoją przysięgę, aby bronił konstytucji, i aby zażądał końca oblężenia Kapitolu". Tymczasem Trump zamieścił w mediach społecznościowych krótkie wideo, w którym ponownie stwierdza: "Wybory zostały nam ukradzione. (...) Wiedzą to wszyscy, przede wszystkim ci po drugiej stronie", by chwilę potem dodać: "Ale teraz idźcie do domu, potrzebujemy spokoju, musimy mieć prawo i porządek". Prezydent dodał, że to trudny czas, jakiego jeszcze w USA nie było. 

DOSTĘP PREMIUM