Donald Trump: 20 stycznia dojdzie do uporządkowanego przekazania władzy

Prezydent USA Donald Trump poinformował, że 20 stycznia dojdzie do uporządkowanego przekazania władzy. Chwilę wcześniej Kongres uznał za zwycięzcę listopadowych wyborów jego rywala Demokratę Joe Bidena.
Zobacz wideo

Kongres przed 10 rano polskiego czasu uznał Joe Bidena za zwycięzcę wyborów prezydenckich w USA. Obrady wznowiono po kilku godzinach przerwy, po tym jak służby usunęły z budynku Kapitolu zwolenników Donalda Trumpa.

Kilkanaście minut po decyzji Kongresu pojawiło się oświadczenie Donalda Trumpa. - Mimo że całkowicie nie zgadzam się z wynikiem wyborów, a stoją za mną fakty, to 20 stycznia dojdzie do uporządkowanego przekazania władzy - zapewnił urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych.

- Chociaż oznacza to koniec najwspanialszej pierwszej kadencji w historii prezydenckiej, to dopiero początek naszej walki o ponowne uczynienie Ameryki wielką - dodał Trump.

Zamieszki w Waszyngtonie. Cztery osoby nie żyją

Jak poinformowała policja, w czasie zamieszek w Waszyngtonie zginęły cztery osoby, ponad 50 zostało aresztowanych. W starciach ze zwolennikami Donalda Trumpa rannych zostało 14 policjantów.

W stolicy Stanów Zjednoczonych do 21 stycznia będzie obowiązywać  stan wyjątkowy. Jak mówiła burmistrz miasta Muriel Bowser, do Dystryktu Kolumbii przyjechało w środę wiele uzbrojonych osób "w celu szerzenia przemocy i zniszczenia". Jak oceniła, ich mobilizacja nie zmniejszy się, a do starć może dochodzić także poza okolicami Kongresu.

Impeachment Trumpa dwa tygodnie przed końcem kadencji?

Już w czasie trwania zamieszek na Kapitolu pojawiły się opinie komentatorów, że Donald Trump powinien jak najszybciej zniknąć z Białego Domu. "Musimy znowu poddać Trumpa impeachmentowi" - napisał amerykański tygodnik "Time".

Problem w tym, że procedura impeachmentu, czyli postawienia urzędującego prezydenta w stan oskarżenia i pozbawienie go urzędu oraz immunitetu, może trwać wiele miesięcy. Tymczasem do końca kadencji Trumpa zostały zaledwie dwa tygodnie.

Czy więc impeachment jest realnym scenariuszem? - To raczej się nie stanie. Natomiast sam fakt, że nad takimi rzeczami się debatuje na dwa tygodnie przed końcem kadencji, jest absolutnie wyjątkowy -  ocenił w TOK FM  dr Jan Misiuna, amerykanista z warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej.

DOSTĘP PREMIUM