Trump urządził maraton egzekucji na ostatniej prostej swoich rządów

Kara śmierci na poziomie federalnym nie była w USA wykonywana od lat. Zmieniła to administracja Trumpa. Od lipca stracono w ten sposób już osiem osób. - Trump chciał po sobie zostawić spuściznę człowieka, który nie pozwalał przestępczości szaleć. W kontekście tego, jak się kończy jego prezydentura, to po prostu smutne - mówił w TOK FM Maciej Jarkowiec.
Zobacz wideo

Sędzia James Hanlon z Indiany zawiesił dziś (12 stycznia) wykonanie kary śmierci wobec Lisy Montgomery. Kobieta miała zostać stracona za zabójstwo, którego dokonała w 2004 roku. Na pokazie psów 36-letnia wtedy Montgomery poznała Bobbie Jo Stinnett, która była w ósmym miesiącu ciąży. Montgomery udusiła ją liną, a nożem wycięła z jej brzucha płód, który przeżył. Szybko została aresztowana, skazana na wyrok śmierci i umieszczona w więzieniu dla kobiet w Teksasie.

O to, żeby nie wykonywać egzekucji walczyli prawnicy skazanej i jej siostra. Argumentowali, że Montgomery to osoba bardzo skrzywdzona, wykorzystywana jako dziecko, z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Rodzi się więc pytanie, czy była w pełni świadoma tego, co robi i czy w związku z tym można skazać ją na karę śmierci.

- Historia Lisy Montgomery jest niewyobrażalna. Była ona poddawana torturom przez cały okres dzieciństwa. Lekarze stwierdzili u niej trwałe zmiany w mózgu. Upieranie się przy jej egzekucji to okrucieństwo, z którym trudno dyskutować - mówił w "Światopodglądzie"  Maciej Jarkowiec, dziennikarz "Gazety Wyborczej". Uszkodzenia w mózgu Montgomery były spowodowane m.in. alkoholizmem jej matki, która nie przestała pić w czasie ciąży. Do tego kobieta, podobnie jak jej siostra, w dzieciństwie była torturowana i gwałcona przez ojczyma. 

Choć 12 stanów USA nie stosuje kary śmierci, jest ona wciąż dopuszczalna w prawie federalnym. Egzekucje federalne były stosunkowo rzadkie. Zmieniło się to latem ubiegłego roku.

- Od lipca, od kiedy administracja Trumpa wznowiła egzekucje, stracono osiem osób. Kara śmierci na poziomie federalnym nie była wykonywana właściwie od kilku dekad. Od 1967 roku do 2001 roku w ogóle. Trzy wyjątki miały miejsce za prezydentury Busha Juniora. Czyli od lat 60 do przyjścia Trumpa na poziomie federalnym zostały stracone trzy osoby - tłumaczył Jarkowiec. 

Dziennikarz przekonywał, że prezydent Trump zrobił z tego bardzo ważny wątek swojej kampanii wyborczej, przedstawiając się jako twardy prezydent, który nie waha się użyć tego narzędzia.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- Trump chciał po sobie zostawić spuściznę człowieka, który trzymał społeczeństwa za mordę i nie pozwalał przestępczości szaleć. W kontekście tego, jak się kończy jego prezydentura, to po prostu smutne - mówił Jarkowiec w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz

Szczególnie uderzające jest to, że egzekucje odbywają się, gdy już wiadomo, że Trump władzy nie zatrzyma. Jego następca Joe Biden chce zatrzymać wykonywanie kary śmierci, ale jego władza jest póki co ograniczona. O wstrzymanie egzekucji apeluje również Amnesty International, organizacja, która walczy z karą śmierci na całym świecie.

- Standardy międzynarodowych praw człowieka są jednoznaczne. Bez względu na to, za jaki czyn ktoś został skazany, nie powinien być skazany na karę śmierci. Tendencja w Stanach Zjednoczonych jest szokująca - komentowała sytuację, Draginja Nadaždin, dyrektorka Amnesty International Polska.

Odkąd Trump wznowił wykonywanie egzekucję, aż 10 z 17 wyroków kary śmierci było na poziomie federalnym, czyli krajowym, a nie stanowym. Donald Trump więc prawdopodobnie przejdzie do historii jako ten, który doprowadził do końca najwięcej egzekucji.

- Wszystkie stany poza Nevadą, które wykonują karę śmierci, to są stany głębokiego Południa. Wątek rasowy przy debacie o karze śmierci jest bardzo istotny. Czarny na Południu od zawsze był uważany za tego złego, za zagrożenie dla białych obywateli. Więc kary były wyższe - podkreślił Marek Jarkowiec. 

- Osoby wyselekcjonowane do egzekucji są bardzo często dotknięte rasizmem, nierównością, niepełnosprawnością intelektualną. Lisa Montgomery nosi nie tylko traumę z dzieciństwa, ale ma też stwierdzone niepełnosprawności intelektualne. Nie może być traktowana jak osoba poczytalna - uzupełniła Draginha Nadaždin.

Lisa Montgomery stracona

W środę rano (13 stycznia) poinformowano, że Sąd Najwyższy USA unieważnił orzeczenia sądów niższych instancji o odłożeniu egzekucji Lisy Montgomery i zezwolił na wykonanie kary śmierci na 56-latce skazanej za zabójstwo ciężarnej kobiety.

Rząd USA dokonał egzekucji 56-letniej Lisy Montgomery. Kobiecie podano śmiertelny zastrzyk.

DOSTĘP PREMIUM