Co dalej z Aleksiejem Nawalnym? "Być może w więzieniu będzie najbardziej bezpieczny"

Zatrzymanie Aleksieja Nawalnego to wyraz obaw Kremla. Czuć niepewność w związku z trudną sytuacją wewnętrzną, czy spadającymi wskaźnikami popularności Władimira Putina. Nawalny jest wrogiem tego systemu - komentował w TOK FM dr Witold Rodkiewicz. Zatrzymany w niedzielę opozycjonista noc spędził na komisariacie w Chimkach pod Moskwą.
Zobacz wideo

Aleksiej Nawalny został zatrzymany w niedzielę wieczorem na moskiewskim lotnisku po powrocie z Niemiec. Opozycjonista trafił tam w sierpniu na leczenie po próbie otrucia go bojowym środkiem z grupy nowiczoków. Jego samolot miał wylądować na Wnukowie. W ostatniej chwili przekierowano go jednak na Szeremietiewo. Wszystko po to, by opozycjonisty nie przywitał tłum jego zwolenników. Nawalny ostatecznie został zatrzymany. 

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Jak podkreślił dr Witold Rodkiewicz, główny specjalista zespołu rosyjskiego Ośrodka Studiów Wschodnich, Kreml boi się Nawalnego. – Czuć niepewność w związku z trudną sytuacją wewnętrzną, czy spadającymi wskaźnikami popularności Władimira Putina. Nawalny jest wrogiem tego systemu – mówił w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u.

Opozycjonista spędził noc z niedzieli na poniedziałek na komisariacie policji w Chimkach pod Moskwą. Policja nie dopuściła do niego adwokatów. Rosyjskie służby więzienne oznajmiły, że opozycjonista pozostanie w areszcie aż do decyzji sądu. Służby te domagają się, by Nawalny odbył w kolonii karnej wyrok pięciu lat pozbawienia wolności, za rzekome spowodowanie strat w państwowej spółce Kirowles. Wyrok zapadł w 2013 roku, ale rok później sąd wyższej instancji zawiesił wykonanie kary na okres pięciu lat.  

– Wydaje się, że sąd podejmie ostatecznie decyzję o odwieszeniu wyroku w tej sprawie. Ten proces był śmieszny i sfingowany, dotyczył kwestii strat gospodarczych. I Nawalny trafi za kratki – uważa dr Rodkiewicz.

Według eksperta opozycjonista nadal musi się obawiać o swoje bezpieczeństwo. – Nie można wykluczyć sytuacji skrajnej, jak w przypadku prawnika Siergieja Magnitskiego, którego doprowadzono do śmierci w więzieniu. Z drugiej strony Nawalny cały czas stawia na to, że reżim Putina chce do końca zachowywać pozory demokratycznego państwa. Dlatego w więzieniu może być najbardziej bezpieczny, bo Kremlowi trudno byłoby zdjąć odium odpowiedzialności za jego śmierć w zakładzie karnym - tłumaczył.

Przypomnijmy, Magnitski zmarł w areszcie śledczym w Moskwie w listopadzie 2009 roku po tym, jak skarżył się na złe traktowanie i problemy zdrowotne. Został oskarżony o oszustwa podatkowe w ramach prowadzonego śledztwa przeciwko Hermitage Capital Management. Magnitski wskazał funkcjonariuszy, którzy byli zamieszani w przejmowanie spółek. Twierdził, że zgarnęli 5,4 mld rubli z budżetu państwa. 

Jak podkreślił gość Rocha Kowalskiego: "To rodzaj hazardu ze strony Nawalnego, ale to odważny i zdecydowany człowiek, który gra o wysoką stawkę".

Aleksiej Nawalny zatrzymany. Czy Kreml wysłucha Zachodu?

Świat krytykuje Moskwę za zatrzymanie Aleksieja Nawalnego. Szef Rady Europejskiej Charles Michel wezwał do natychmiastowego wypuszczenia opozycjonisty. "Szybka i jednoznaczna reakcja na poziomie Unii jest niezbędna" - przekazał premier Mateusz Morawiecki. Prezydent Andrzej Duda napisał na Twitterze, że postępowanie władz Rorsji "nie może nie mieć konsekwencji". O uwolnienie Nawalnego zaapelował też doradca Joe Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego. 

W opinii dr. Rodkiewicza tego typu protesty Zachodu odniosą minimalny skutek. – Strona rosyjska traktuje je jako pewien rytuał. Dla nich wskazuje to też na obłudę zachodnich polityków, bo z jednej strony się oburzają, a z drugiej chcą nadal prowadzić interesy z Moskwą. Rosja będzie reagować tylko na posunięcia, które realnie dotkną interesów Kremla – podsumował gość Rocha Kowalskiego.

DOSTĘP PREMIUM