Kreml o sympatykach Nawalnego: Zachowywali się agresywnie. Bezprecedensowy poziom przemocy

Poziom przemocy ze strony uczestników akcji był bezprecedensowy - powiedział Dmitrij Pieskow, odnosząc się do sobotnich demonstracji w obronie aresztowanego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Rzecznik Kremla wykluczył dialog z protestującymi.
Zobacz wideo

Jak powiedział Dmitrij Pieskow, "przypadków agresji wobec przedstawicieli organów porządkowych było nieporównywalnie więcej" niż ze strony funkcjonariuszy. Dlatego - jak kontynuował - nie można porównywać wszczynania spraw karnych wobec uczestników akcji z analogicznymi krokami wobec policji.

Rzecznik Kremla zaznaczył, że "ci, którzy weszli na nielegalną akcję protestu, uczestniczyli w zamieszkach i napadali na przedstawicieli organów ochrony porządku, poważnie złamali prawo". - Z nimi dialogu być nie może i jestem przekonany, że nie będzie - dodał.

Według danych grupy OWD-Info, która prowadzi statystykę zatrzymań, na sobotnich protestach policja zatrzymała ogółem w Rosji 3893 osoby. Demonstracje, których uczestnicy żądali uwolnienia Aleksieja Nawalnego z aresztu śledczego, odbyły się w ponad stu miastach Rosji.

Do poniedziałkowego popołudnia sądy w Moskwie otrzymały 448 spraw dotyczących wykroczeń. Rozpatrzyły ponad 90 tych spraw, 30 osób skazanych zostało na kary od 7 do 15 dni aresztu administracyjnego.

Posłuchaj audycji:

DOSTĘP PREMIUM