Zielona przepustka do życia stadnego. Izrael daje przywileje zaszczepionym, by zmobilizować niezaszczepionych

Od niedzieli w Izraelu ci, którzy zaszczepili się przeciw COVID-19, będą mogli korzystać z siłowni, teatrów, hoteli i szeregu usług uważanych za niebezpieczne w kontekście pandemii. Jak wygląda wprowadzanie przepustki covidowej w najbardziej zaawansowanym w szczepieniach kraju świata?
Zobacz wideo

Temat przepustki uprawniającej do korzystania z usług do tej pory niedziałających z powodu lockdownu, pojawił się w Izraelu pod koniec ubiegłego roku. Zaczęto mówić o tej koncepcji, gdy tylko stało się jasne, że wkrótce ruszą masowe szczepienia przeciw COVID-19. Zielona przepustka, przez niektórych określana jako zielony paszport, zacznie działać w najbliższą niedzielę (21 lutego) - to o ponad miesiąc później niż planowano. Aplikacja, która umożliwi korzystanie z przywilejów, jest już do pobrania. 

- Dla zaszczepionych mają się otwierać teatry, siłownie, hotele, cały szereg miejsc uważanych za stosunkowo niebezpieczne w kontekście zarażenia się - tłumaczyła w audycji "Połączenie" dr Karolina Zielińska z Ośrodka Studiów Wschodnich. Ma to być dodatkowa motywacja dla tych, którzy do tej pory nie przyjęli szczepionki przeciw COVID-19. 

A jest ich w Izraelu coraz mniej. - Zaszczepiona drugą dawką jest prawie 1/3 populacji. Prawie połowa ludności zaszczepiona jest pierwszą dawką - wyliczała rozmówczyni Jakuba Janiszewskiego. Jednak z ponad 6 mln uprawnionych do szczepienia wciąż jeszcze dwa miliony obywateli specyfiku nie przyjęły.

To właśnie do nich apelował kilka dni temu izraelski minister zdrowia. - Każdy, kto się nie zaszczepi, zostanie pozostawiony samemu sobie. Wczoraj gabinet potwierdził stanowisko ministerstwa zdrowia mówiące, że tylko zaszczepieni i ozdrowieńcy będą mogli korzystać z siłowni i rozrywki. Idźcie się zaszczepić! - zachęcał na wtorkowej konferencji prasowej minister zdrowia Juli Edelstein.

Zielona przepustka. Izrael premiuje zaszczepionych

Karolina Zielińska podkreślała, że w Izraelu dostępność szczepień jest bardzo duża - w całym kraju jest ponad 300 punktów, w których Izraelczycy są szczepieni. Wciąż jednak trwa kampania namawiająca do przyjęcia specyfiku. - W tej chwili zaczęły być organizowane w różnych miejscach akcje zachęcające do szczepień, przy okazji których np. serwowane są posiłki - wskazywała. 

Przyznała, że jest w Izraelu wąska grupa ludzi, którzy szczepień odmawiają. Jednak część z tych, którzy pozostają niezaszczepieni, po prostu mogła nie mieć motywacji. - Być może dlatego, że od końca grudnia do zeszłego tygodnia trwał twardy lockdown z zakazem przemieszczania się od domu dalej niż kilometr. Wtedy perspektywa zachęt była abstrakcyjna, teraz wydaje się konkretna. Poza tym widać, że przyrost osób chorych maleje z dnia na dzień dość znacznie - wskazywała ekspertka.

Oceniała, że zielona przepustka będzie raczej pozytywnym bodźcem. - Centra handlowe, targi na świeżym powietrzu, muzea, biblioteki nadal będą dostępne dla wszystkich. Ale tworzy się sytuację, w której zielony paszport ma ułatwiać powrót do normalności, do życia stadnego - wskazywała. 

Izrael wciąż jednak pozostaje krajem zamkniętym - nie da się przekroczyć granicy z Egiptem i Jordanią, nie działa również lotnisko. I o ile na władze spadła krytyka za to, że decyzja o wstrzymaniu ruchu lotniczego zapadła zbyt późno - do Izraela dotarł brytyjski wariant koronawirusa, który teraz dotyka głównie ludzi młodych - o tyle nie krytykuje się przywilejów dla zaszczepionych. - W mediach raczej nie ma krytyki tego pomysłu, jest za to zaniepokojenie, że pojawili się ludzie próbujący fałszować zieloną przepustkę. Traktuje się ich jak zagrożenie epidemiologiczne - dodała Zielińska. 

DOSTĘP PREMIUM