"Zielone światło" szefów unijnych MSZ dla sankcji wobec Rosji. Chodzi o sprawę Nawalnego

Szefowie MSZ państw Unii Europejskiej dali zielone światło na nałożenie na Rosję sankcji w związku z aresztowaniem Aleksieja Nawalnego - twierdzi źródło PAP. Unijni dyplomaci dyskutowali w poniedziałek w Brukseli o działaniach wobec Rosji.
Zobacz wideo

Szefowie dyplomacji państw UE spotkali się w Brukseli, by dyskutować m.in. o wspólnym podejściu do działań Rosji. Osiągnęli polityczną zgodę co do konieczności rozpoczęcia prac nad przygotowaniem nowych sankcji na ten kraj. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o personalne sankcje na osoby odpowiedzialne za aresztowanie Nawalnego.

Wcześniej uwolnienia Aleksieja Nawalnego zażądał Europejski Trybunał Praw Człowieka. Sędziowie ETPC zadecydowali, że przekażą władzom Rosji żądanie uwolnienia Nawalnego przynajmniej na ten czas, który jest potrzebny Trybunałowi na rozpatrzenie skargi polityka na decyzję sądu w Rosji. - Żądanie ETPC, by władze Rosji zwolniły (...) Aleksieja Nawalnego jest niewykonalne. Według prawa rosyjskiego nie ma do tego podstaw prawnych - ocenił jednak minister sprawiedliwości Rosji Konstantin Czujczenko.

W sobotę moskiewski Sąd Miejski odrzucił apelację opozycjonisty Aleksieja Nawalnego od decyzji o osadzeniu go w kolonii karnej. Według decyzji sądu niższej instancji z 2 lutego wyrok, wydany wobec opozycjonisty w zawieszeniu w 2014 roku, ma być "odwieszony". Adwokaci Nawalnego podali, że ma on spędzić w kolonii dwa lata, sześć miesięcy i dwa tygodnie. Okres kary ma upłynąć na przełomie lipca i sierpnia 2023 r.

Przypomnijmy, że Nawalny został aresztowany 17 stycznia tego roku, natychmiast po powrocie do Rosji z Niemiec, gdzie przez ostatnie kilka miesięcy był leczony po próbie otrucia go bojowym środkiem Nowiczok. Według państw zachodnich są dowody na to, że za próbą zabójstwa stały rosyjskie służby.

Wcześniej, w 2014 roku, został skazany na 3,5 roku więzienia w zawieszeniu za domniemaną malwersację funduszy francuskiej firmy kosmetycznej Yves Rocher. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał w 2017 roku, że proces ten był niesprawiedliwy i nakazał wypłacenie odszkodowania Nawalnemu oraz jego bratu Olegowi.

DOSTĘP PREMIUM