Premier Słowacji zamówił szczepionkę za plecami koalicjantów i obraził Ukrainę. "Całkowity brak wyczucia"

Premier Słowacji, zamawiając dostawę szczepionki Sputnik V, wywołał największy kryzys rządowy od lat. - Jest osobą niebywale charyzmatyczną z ogromnym poczuciem humoru i niestety całkowitym brakiem politycznego wyczucia - tłumaczył dziennikarz TOK FM Jakub Medek.
Zobacz wideo

Rosyjska szczepionka Sputnik V nie została do tej pory zarejestrowana przez Europejską Agencję Leków (EMA), jednak Słowacy mają kupić od Rosjan dwa miliony dawek. Pierwsze dostawy już trafiły do kraju.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- Przyleciało to wszystko w poniedziałek wieczorem i wtedy opinia publiczna i współkoalicjanci premiera Igora Matovicza dowiedzieli się o tym, że on te szczepionki kupił. Skorzystał z prawnej możliwości, jaka mu przysługuje i ominął członków rządu, którzy wcześniej mówili, że wprowadzanie szczepionki, która nie ma certyfikatu EMA, jest nieodpowiedzialne - tłumaczył w TOK FM dziennikarz Jakub Medek i dodał: - Nie wiadomo absolutnie nic o negocjacjach. Ile trwały, jakie były propozycje wyjściowe. 

Decyzja o zakupie Sputnika V doprowadziła do spięć w rządowej koalicji. W proteście wystąpił z niej poseł liberalnej partii Dla Ludzi (Za ludí) Tomász Valászek. - Liderzy koalicyjnych ugrupowań mówią, że to kropla, która przelała czarę goryczy i że chodzi o ogólny problem dotyczący Matovicza, który zarządza przez chaos, a właściwie - w ich ocenie - nie zarządza - wyjaśnił dziennikarz.

W efekcie 2 z 4 partnerów zaczęło domagać się wymiany premiera. Ostatecznie rządząca Słowacją koalicja dała sobie tydzień do namysłu nad swoją przyszłością.

Sputnik V dla chętnych

Słowacka agencja leków, wbrew nadziejom premiera, nie wydała szczepionce rekomendacji. Powodem jest brak potrzebnych informacji od producenta. Jak więc będą wyglądały szczepienia? Z rozporządzenia ministra zdrowia wynika, że szczepionką z Rosji zaszczepią się wyłącznie chętni. - Pod znakiem zapytania podawanie szczepionki stawia wywołujący niebywałą irytację lekarzy pomysł, że mieliby oni podawać pacjentom ten preparat na własną odpowiedzialność - dodał Jakub Medek.

- W czwartek premier Matovicz napisał - jak to ma w zwyczaju - na Facebooku, że zaniepokojony wzburzeniem na Słowacji producent szczepionki jest w stanie wycofać się z umowy bez żadnych kar. Premier pyta koalicjantów, czy tego chcą, ale robi to w sposób emocjonalny i - nie ukrywajmy - manipulujący -relacjonował Medek. Jak tłumaczył dziennikarz, Matoviczowi chodzi o to, żeby pokazać w ten sposób, że troszczy się o mieszkańców. - A Słowacja jest w tym tygodniu absolutnym europejskim liderem jeżeli chodzi o liczbę zgonów na sto tysięcy mieszkańców - dodał.

"Brak wyczucia"

Dodatkowo premier swoim słowami wywołał kryzys w relacjach swojego kraju z Ukrainą. Matovicz w radiowym wywiadzie został zapytany o to, co obiecał Rosji za dostawę szczepionki Sputnik V. Szef rządu zażartował, że zapłatą było Zakarpacie – obecnie teren Ukrainy - przyłączony do ZSRR po drugiej wojnie światowej - a dawniej prowincja czechosłowacka. Dyplomacja ukraińska wyraziła oburzenie i zażądała przeprosin. - To żart charakterystyczny dla Matovicza. Jest osobą niebywale charyzmatyczną z ogromnym poczuciem humoru i niestety całkowitym brakiem politycznego wyczucia – ocenił Medek.

Sputnik V nie trafi do unijnego portfolio?

- Obecnie nie są prowadzone rozmowy, by włączyć szczepionkę Sputnik V do unijnego portfolio zakupów - powiedział w czwartek na konferencji prasowej w Brukseli rzecznik Komisji Europejskiej ds. zdrowia Stefan de Keersmaecker. Przypomniał jednak, że decyzje w ramach wspólnej strategii zakupowej są podejmowane wspólnie przez KE i państwa członkowskie. Ewentualne włączenie Sputnika V do wspólnego portfolio wymagałoby takiej zgody.

Wcześniej tego dnia Europejska Agencja Leków (EMA) ogłosiła, że jej Komitet ds. Leków rozpoczął przyspieszoną ocenę (rolling review) szczepionki Sputnik V przeciw Covid-19, opracowanej przez rosyjskie Narodowe Centrum Epidemiologii i Mikrobiologii im. Gamalei.

DOSTĘP PREMIUM