Weekend tylko dla dorosłych, czyli jak odciągnąć rodziców dzieci z autyzmem od codzienności

Małgosia i Daniel są małżeństwem, rodzicami 5-letniej Karolinki i 8-letniego Filipa w spektrum autyzmu. Dobrze pamiętają, jak usłyszeli diagnozę syna i jak szukali wsparcia w internecie. Chcieli, by inni mieli łatwiej, stąd pomysł na utworzenie grupy na Facebooku. Grupy, która stała się bardzo popularna wśród rodziców dzieci z autyzmem.

Twórcy grupy "Autyzm Rodzice Rodzicom" od początku założyli, że nie chcą być tylko administratorami. Dlatego nie tylko moderują dyskusje, ale przede wszystkim piszą o sobie, o swoich radościach i smutkach, sukcesach i porażkach. O Filipie i o tym, jak sobie na co dzień radzą z codziennością rodziców dziecka z autyzmem wiele kilometrów od Polski.

Rodzina bowiem od kilku lat mieszka na stałe w Wielkiej Brytanii - syn chodzi tu do szkoły. Mają porównanie, jak wygląda szkoła dla dziecka z niepełnosprawnością w Wielkiej Brytanii i w Polsce. O tym również piszą - o tym, że w Anglii jest lepiej, że nauczyciel podąża za dzieckiem, że system nauczania niejako dostosowuje się do ucznia.

Na grupie są też codzienne, życiowe tematy. - Raz organizowaliśmy zbiórkę dla jednej z naszych mam, która znalazła się w trudnej sytuacji finansowej. Udało się pomóc - mówi Małgorzata Cichosz. Czy choćby tematy związane z tak zwanym trudnym zachowaniem dzieci z autyzmem. - Niejednokrotnie jest tak, że rodzic przekonuje się, że zachowanie dziecka to tak naprawdę próba nawiązania komunikacji z nami, rodzicami - dziecko w ten sposób chce nam coś przekazać - mówi Małgosia.

Wspólnie z mężem wymyślili weekendy tylko dla dorosłych. Chodzi o to, by właśnie w weekend starać się pisać i dyskutować wyłącznie o sobie, a nie o dzieciach. Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami najczęściej na co dzień na myślenie o sobie nie mają czasu. - Wiedziałam po sobie, że taki czas trzeba znaleźć. Choćby na wypicie kawy z koleżanką, na samotne zakupy czy cokolwiek innego - mówi Małgosia.

Gdy sama zdała sobie sprawę, że myślenie wyłącznie o dziecku, jego chorobie czy niepełnosprawności do niczego dobrego nie prowadzi - postanowiła podzielić się tym z innymi. Stąd weekendy. - Trochę się obawialiśmy, czy pomysł się przyjmie, ale dziś widzimy, że to się sprawdza. O czym piszą rodzice? Choćby o swoich pasjach, którymi mogą się z nami podzielić - opowiada Małgorzata.

Daniel na grupie skupia się z kolei na dwóch kwestiach. Pierwsza to pomoc rodzicom na początku drogi. Chodzi o osoby, które dopiero dostały diagnozę, że ich dziecko ma autyzm. - To jest trudny czas. My to wiemy, wiemy, że - tak myśli wielu rodziców - świat wali się wtedy na głowę. Obwinia się wszystkich i wszystko. Dlatego trzeba na chwilę odpuścić, przestać o tym myśleć, nie szukać "dobrych rad". Bo potem znów wychodzi słońce. Tylko potrzebny jest ten czas - mówi Daniel Cichosz. 

Daniel na grupie stara się skupić na czymś jeszcze - na pomocy ojcom dzieci w spektrum. - Ojcowie w dużej mierze stoją z boku, nie szukają wsparcia, choć niejednokrotnie chcieliby z kimś porozmawiać. U nas jest na to przestrzeń - mówi Daniel. Zachęca do kontaktu i do rozmowy. Jak mówi, wie, jak to jest ważne. Facebookowa grupa "Autyzm Rodzice Rodzicom" jest grupą prywatną, ale dołączyć może każdy - wystarczy wysłać taką prośbę.

DOSTĘP PREMIUM