Tak wygląda kraj, który wygrał z pandemią: wielka fiesta i zapasy szczepionek. "Nie chciałabym denerwować słuchaczy..."

Izrael zniósł już niemal wszystkie restrykcje związane z pandemią koronawirusa, a wkrótce ma skasować nawet obowiązek noszenia maseczek. - Nie chciałabym denerwować słuchaczy. Powiem po prostu, że w Tel Awiwie trwa teraz wielka fiesta - relacjonowała w TOK FM mieszkająca w Izarelu Anna Karpowicz.
Zobacz wideo

Izrael jest sztandarowym przykładem kraju, który z sukcesem przeprowadził akcję szczepień przeciw COVID-19. Spośród ok. 9 mln mieszkańców zaszczepiono znacznie ponad połowę, w tym 90 proc. osób starszych. Wszystkim, którzy przyjęli szczepionkę, wydany zostaje tzw. zielony paszport, który uprawnia do korzystania m.in. z instytucji kultury. 

- W Tel Awiwie trwa wielka fiesta. Widać, jak ludziom brakowało dostępu do kultury, swobodnych spotkań, wszyscy umawiają się intensywnie na kawę, hummusy, na plażę. Przewijają się w mediach materiały pokazujące ludzi cieszących się, tańczących - relacjonowała mieszkająca w Tel Awiwie Anna Karpowicz, flecistka, tegoroczna laureatka Paszportu POLITYKI w dziedzinie muzyki poważnej.

W rozmowie z Piotrem Maślakiem przyznała, że bilety na większość wydarzeń kulturalnych zostały wyprzedane na pniu. By z nich skorzystać, trzeba pokazać "paszport covidowy". - Ale w Tel Awiwie naprawdę wszyscy są zaszczepieni - podkreślała.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Karpowicz mówiła, że wciąż jeszcze trzeba nosić maseczki. I obywatele się do tego stosowali przez cały czas pandemii - choć w Izraelu bywa bardzo gorąco i bardzo wilgotno. Na dniach obowiązek ten ma zostać zniesiony, co będzie symbolicznym obrazkiem, który na pewno zostanie wykorzystany PR-owo. 

Sukces jest. Ale słowa krytyki słychać często

Ale, co ciekawe, artystka stwierdziła, że to głównie poza granicami kraju Izrael postrzegany jest jako kraj sukcesu. Sami Izraelczycy są wobec władz znacznie bardziej krytyczni, co widać chociażby w mediach społecznościowych czy w prasie. 

Dodatkowo wciąż problemem jest zła sytuacja na terytoriach palestyńskich, gdzie szczepienia idą słabo. - Izrael przekazał ostatnio 100 tys. szczepionek, tymczasem na swoje potrzeby kupuje jeszcze 36 mln dawek. A ma 9 mln mieszkańców - podkreśliła rozmówczyni TOK FM. Po co więc kolejne szczepionki? Władze Izraela chcą szczepić również nastolatków, a potem także dzieci. 

Piotr Maślak pytał, jakie to uczucie wrócić do życia po roku zamknięcia i pandemii. - To wielka ulga, ale wciąż wisi obawa o przyszłość. Z jednej strony o niewidoczne skutki pandemii, gospodarcze czy społeczne, z drugiej - o informacje o kolejnych mutacjach. Dlatego myślę, że te kolejne kupowane szczepionki to przedłużanie odporności - stwierdziła Anna Karpowicz.

DOSTĘP PREMIUM