Rośnie bilans ofiar katastrofy kolejowej na Tajwanie

Do 54 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych katastrofy pociągu, który wykoleił się w piątek rano w tunelu w pobliżu miasta Hualian we wschodniej części Tajwanu. Wśród zabitych jest jeden obcokrajowiec - Francuz, który podróżował pociągiem.
Zobacz wideo

Do katastrofy doszło w pobliżu miasta Hualian. Pociąg składający się z ośmiu wagonów wykoleił się około godziny 9 rano czasu lokalnego. Tajwańskie media podały, że przyczyną zdarzenia było stoczenie się na pociąg źle zaparkowanej maszyny do robót ziemnych. Uderzając w niego, doprowadziła ona do kolizji składu ze ścianą tunelu. 

Wagon drugi i trzeci tylko wypadły z szyn, natomiast czwarty i piąty zostały zniszczone w wypadku. Część wagonów - z pasażerami w środku - w tym tunelu utknęła. Pociągiem jechało prawie pół tysiąca osób. Wiele z nich w trakcie wypadku mogło stać, bo do katastrofy doszło w czasie święta Kingming, gdy Tajwańczycy udają się na groby bliskich.

Niedługo po wypadku tajwańskie służby informowały o 36 ofiarach śmiertelnych. Do szpitali przewieziono 118 osób, przy czym jedna z nich zmarła, a siedem jest ciężko rannych - przekazała CNA. Obrażenia 32 osób określono jako średnie, a 78 osób jako lekkie. Kilka godzin później CNA podała, że bilans ofiar wzrósł do 54.

Jest to największa od 40 lat katastrofa kolejowa na Tajwanie; w okresie tym doszło do 10 takich wypadków, przy czym w ostatnim w 2018 roku zginęło 18 osób.

DOSTĘP PREMIUM