Na Węgrzech władze już przejęły kontrolę nad badaniami prowadzonymi przez Akademię Nauk

O tym, jak metodą "zagłodzenia" rząd podporządkował sobie Węgierską Akademię Nauk w "Połączeniu" opowiadała Veronica Jóźwiak z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Nie trzeba było wcale stworzyć żadnej nowej Akademii Nauk.
Zobacz wideo

Tłem rozmowy były doniesienia serwisu OKO.press na temat przygotowywanego w resorcie edukacji i szkolnictwa wyższego projekt ustawy, który zakłada powołanie Narodowego Programu Kopernikańskiego. Nowa instytucja miałaby zastąpić Polską Akademię Nauk. Tymczasem Węgrzy sobie podporządkowali dużo prościej akademię nauk - dwa lata temu zmieniając jej finansowanie.

- Od dwóch lat finansowanie Akademii jest zupełnie inne. Chodzi o to, że władze całkowicie przejęły kontrolę nad dotowaniem badań prowadzonych przez Węgierską Akademię Nauk i jednocześnie ingerują też w zakres i tematykę badań - mówiła gościni Jakuba Janiszewskiego.

Wygląda to tak, że 70 proc środków budżetu Akademii przekierowanych jest bezpośrednio do ministerstwa innowacji i technologii, które decyduje o finansowaniu poszczególnych ośrodków badawczych i instytutów Akademii.

- Ministerstwo faktycznie korzysta z tego uprawnienia i minister jest w stanie zrewidować decyzje o finansowaniu poszczególnych naukowych podjętych przez gremia merytoryczne. Nie raz cofnął decyzję tych gremiów albo przyznał pieniądze na projekty, które w ocenie merytorycznej dotacji nie powinny otrzymać - tłumaczyła Jóźwiak. 

DOSTĘP PREMIUM