Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny może umrzeć w każdej chwili - ostrzegają lekarze

Lekarze ostrzegają, że Aleksiej Nawalny może umrzeć w każdej chwili. Rosyjski opozycjonista, który przebywa w kolonii karnej od ponad dwóch tygodniu prowadzi strajk głodowy. Domaga się, by jego lekarze mogli go zbadać.
Zobacz wideo

W TOK FM dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu mówiła, że obawy o utratę życia Nawalnego rzeczywiście nie są bezpodstawne.

- Niektórzy mogliby sobie pomyśleć, że to jest pewna kampania, żeby Nawalny podtrzymywał zainteresowanie świata sobą, to jest prawda, ale tylko i wyłącznie dlatego, że to jest jedyny sposób, żeby nie stracił życia w sposób nie zauważony, cichy i na oczach milczącego świata - mówiła gościni Karoliny Głowackiej. Podkreślała też, ze głodówka jest dla niego bardzo niebezpieczna i że jego wyniki laboratoryjne pokazują, że w każdej chwili akcja serca może być zatrzymana. Nawalny głodówkę prowadzi już dwa i pół tygodnia. Bardzo prawdopodobne, ze zostanie karmiony przymusowy. 

Rosyjscy opozycjoniści planują protest w obronie Nawalnego.

- Sztab Nawalnego zbiera podpisy, wyznaczył sobie granicę górną pół miliona zgłoszeń, wiedząc, że na ulicę wyjdzie jedna trzecia - jedna czwarta, ale to też satysfakcjonujące, bo to będzie jeden z większych protestów - tłumaczyła dr Bryc. 

W tym tygodniu w mediach ukazał się list otwarty 80 osób - artystów, dziennikarzy, noblistów - w obronie Nawalnego. Pod listem podpisali się m.in. Swietłana Aleksijewicz, Orhan Pamuk, J.K. Rowling, Anne Applebaum i Timothy Snyder. Sygnatariusze wzywają prezydenta Rosji - Władimira Putina - do "zapewnienia, że Aleksiej Nawalny natychmiast otrzyma leczenie i opiekę.

DOSTĘP PREMIUM