"Jeśli Nawalnego zabiją w łagrze, to wtedy zaczną się działania wojenne na Ukrainie. By 'przykryć' tę śmierć"

Lekarze ostrzegają, że Aleksiej Nawalny może umrzeć w każdej chwili. Nie wiadomo, jaki jest obecnie jego stan, bo grupa medyków, nie został w niedzielę wpuszczona do łagru, w którym przebywa opozycjonista. Jak oceniła w TOK FM Krystyna Kurczab-Redlich, jeśli Nawalny umrze, będzie to miało poważne konsekwencje dla sytuacji w naszym regionie. Kreml ma już gotowy plan na odwrócenie uwagi od ewentualnej śmierci opozycjonisty.
Zobacz wideo

44-letni Aleksiej Nawalny, który przebywa w kolonii karnej, od ponad dwóch tygodniu prowadzi strajk głodowy. Według lekarzy stan opozycjonisty jest krytyczny. Z opublikowanych przez nich wyników badań lekarskich można wnioskować, że Nawalny ma problemy z sercem i początki niewydolności nerek.

Lekarze Aleksieja Nawalnego nie zostali wpuszczeni do kolonii karnej w Pokrowie. Czworo specjalistów przyjechało tam w niedzielę z prośbą o możliwość zbadania opozycjonisty, ale nie pozwolono im na pracę. Odmówiono im też spotkania z władzami łagru.

Przez takie decyzje, jak mówiła w TOK FM wieloletnia korespondentka z Rosji Krystyna Kurczab-Redlich, nie sposób stwierdzić, czy stan zdrowia Nawalnego zagraża jego życiu. – Jednak na pewno jest w kiepskim stanie. 16 kwietnia odwiedziła go żona i pozostawiła po tym spotkaniu poruszający wpis na portalu. Napisała: "Byłam na randce z najwspanialszym facetem świata, choć było to tylko spotkanie przez szybę. Rozmawialiśmy przez słuchawkę, którą Aleksiej musiał, co jakiś czas odkładać, żeby odpocząć, bo nie mógł mówić". Ta relacja pokazuje, że nie jest z nim dobrze – oceniła reporterka, która jest m.in. autorką książek o Władimirze Putinie i wojnie w Czeczenii.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

W polityce Kremla nie ma przypadków

Zdaniem Kurczab-Redlich "istnieje korelacja" między sytuacją Nawalnego, a gromadzeniem przez Rosję dodatkowych sił wojskowych na granicy z Ukrainą. – Jeśli, nie daj Boże, Nawalnego zabiją w łagrze, to wtedy zaczną się działania wojenne na Ukrainie. By "przykryć" tę śmierć. Tak, aby znowu cały świat mówił o agresji Rosji i bezprawnym działaniu, a nie o opozycjoniście – uważa rozmówczyni Piotra Maślaka.

Reporterka wskazywała także, że dziwi ją zachowanie zachodnich mocarstw. Pochwaliła jedynie Joe Bidena, prezydenta USA. Biały Dom wydał w niedzielę komunikat z ostrzeżeniem, że jeśli Aleksiej Nawalny umrze, to Rosję czekają konsekwencje. – A prezydent Francji Emmanuel Macron nadal mówi, że jest za podtrzymywaniem stosunków z Rosją. Z kolei "wspaniałą" kanclerz Niemiec Angela Merkel jakoś nie wydała decyzji o zaprzestaniu budowy gazociągu NordStrem2. To jedyna rzecz, która powstrzymałaby Putina przed dalszym torturowaniem Nawalnego – oceniła ekspertka.

O sytuacji Aleksieja Nawalnego mają dziś rozmawiać unijni ministrowie spraw zagranicznych.

DOSTĘP PREMIUM