Indyjska mutacja koronawirusa. Rekordy dziennych zakażeń, w szpitalach brakuje tlenu

W ciągu ostatniej doby w Indiach wykryto 314 tys. przypadków koronawirusa, czyli najwięcej od początku pandemii. Jak informuje dziennik "Indian Express", żaden inny kraj nie odnotował tak dużej dziennej liczby zakażeń. Naukowcy ostrzegaja, że indyjska mutacja koronawirusa została już wykryta w Europie.
Zobacz wideo

Indie ustanowiły światowy rekord 314,8 tys. wykrytych dziennych przypadków koronawirusa, który jest wyższy o ponad 14 tys. od liczby zakażeń w USA z 8 stycznia br. - podał "Indian Express", powołując się na bazę danych dziennika "New York Times". Według danych indyjskiego ministerstwa zdrowia w ciągu ostatniej doby odnotowano 2104 zgony na COVID-19. Od początku epidemii koronawirusa w Indiach zmarło 184 tys. osób.

Z danych rządowych wynika, że w 146 dystryktach Indii stosunek wykrytych przypadków do przeprowadzonych testów wynosi ponad 15 proc. - 146 dystryktów jest powodem do obaw. W tych dystryktach notujemy najwięcej zakażeń i system służby zdrowia jest tam nadwyrężony - powiedział dziennikowi sekretarz w ministerstwie zdrowia Rajesh Bhushan.

Indyjska mutacja koronawirusa. W szpitalach brakuje tlenu

Wraz z rosnącą liczbą pacjentów w indyjskich szpitalach pojawiły się problemy z tlenem. - We wszystkich moich grupach na WhatsAppie, zarówno wśród znajomych, jak i na moim osiedlu, ludzie szukają tlenu i miejsc w szpitalach - mówi PAP 42-letni Anand Sharma z Gurgaon, miasta satelickiego Delhi. Czegoś takiego nie było wcześniej, jesteśmy przerażeni i staramy się izolować - dodał.

Dyrektor szpitala św. Szczepana w południowym Delhi Satyendra Jain jako pierwszy wszczął alarm w środę po południu. W upublicznionym liście do władz miejskich oceniał, że tlen skończy się w ciągu czterech godzin. "Dzisiaj o godz. 14 zostaliśmy poinformowani przez dostawcę, że jego fabryka w Harjanie została zaplombowana i nie może dostarczyć tlenu" - pisał.

Władze sąsiadującego z Delhi stanu Harjana zablokowały transporty tlenu z tamtejszych fabryk. Minister zdrowia Harjany Anil Vij w serii wpisów i wideo w mediach społecznościowych oskarżył rząd Delhi o kradzież tlenu, przeznaczonego dla szpitala w Faridabadzie. "Dowiedziałem się, że cysterna (z ciekłym tlenem - PAP) w drodze do faridabadzkich szpitali została wczoraj zatrzymana przez pewnych ludzi w Delhi. Jeśli rządy (stanowe - PAP) zaczynają siłą kraść tlen w ten sposób, będziemy mieli chaos" - tłumaczył dodając, że cysterny otrzymają eskortę stanowej policji.

Wstrzymanie transportów z fabryk Harjany doprowadziło do braków w kolejnych szpitalach Delhi. Prywatne szpitale zaczęły naciskać władze publicznie, informując, na ile godzin wystarcza tlenu w danej placówce. W środę prywatny szpital Indraprasha Apollo z 350 pacjentami chorymi na COVID-19 miał zapasy tlenu na 10-12 godz. "Poziom tlenu jest na niebezpiecznie niskim poziomie przez opóźnione dostawy przez ostatni tydzień. Wzywamy rządy stanowe i rząd centralny do zapewnienia dostaw, aby uniknąć katastrofalnych incydentów zwianych z pacjentami" - napisał dyrektor szpitala P Shivakumar.

"Wybłagaj, pożycz lub ukradnij. To kryzys narodowy" - "Indian Express" cytuje sędziego Vipina Sanghiego z Delhijskiego Wysokiego Sądu, który rozpatrywał skargę sieci prywatnych szpitali Max Healthcare. Sędzia wezwał rząd Indii do pomocy władzom stanowym. - Jesteśmy zszokowani i zniesmaczeni, że rząd zdaje się nie widzieć sytuacji - grzmiał sędzia.

Indyjska mutacja koronawirusa. Naukowcy ostrzegają

Naukowcy ostrzegają, że w Indiach panoszy się nowy wariant koronawirusa, nazywany "podwójnym mutantem". - Nowy wariant koronawirusa wchodzi do gry w Europie, tzw. wariant indyjski B.1.617 – napisał na Twitterze dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19.

Dr Grzesiowski ostrzegał, że wariant indyjski posiada dwie istotne mutacje E484Q i L452R, jest zatem "mieszanką" wariantu z Brazylii (P.1) i USA (1.427). "Brak jeszcze danych o ucieczce naszej odporności, ale nie będzie mniej groźny niż powyższe" - podkreślał.

DOSTĘP PREMIUM