Urlop menstruacyjny dostępny w jednej z francuskich firm. Nie wszystkie kobiety go popierają

Firma La Collective w Montpellier na południu Francji wprowadziła urlop dla kobiet, które mają bolesne miesiączki.

Firma La Collective zatrudnia 37 osób, w tym 16 kobiet. W styczniu wprowadziła - wzorem takich państwa jak Japonia, Korea Południowa, czy niektóre włoskie firmy - płatny urlop dla kobiet, które mają bolesne miesiączki. Dni urlopu nie odlicza się od urlopu wypoczynkowego. Wcześniej rozpisano anonimową ankietę w tej sprawie. Okazało się, że 89 procent pracownic przyznaje, iż sposób miesiączkowania w negatywny sposób wpływa na wykonywanie przez nie obowiązków.

Od 1 stycznia br. w La Collective przyznano do tej pory dziewięć dni takiego zwolnienia. Ten urlopowy eksperyment w firmie ma pilotażowo potrwać do końca roku. Potem nastąpi jego analiza.

Urlop menstruacyjny. Rozwiązanie budzi kontrowersje

Niektóre organizacje feministyczne uważają, że takie jednodniowe zwolnienia przynoszą odwrotny skutek, jeśli chodzi o świadomość społeczną. - To krok w złym kierunku - stwierdza cytowana w "Le Parisien" Celine Pique, rzeczniczka stowarzyszenia "Osez le feminisme”. Jej zdaniem taki urlop menstruacyjny utwierdza "stereotyp kobiety, którą sprowadza się wyłącznie do jej ciała".

Wśród głosów krytycznych pojawiają się też takie, że nie każda kobieta chce, by jej współpracownicy wiedzieli, kiedy akurat ma okres i że zdarza się, że jest wtedy inaczej traktowana. 

Niemniej jednak według sondażu ośrodka Ifop 68 procent Francuzek wypowiada się pozytywnie o jednodniowym zwolnieniu ze względu na dolegliwości menstruacyjne.

DOSTĘP PREMIUM