Bogaci wynajmują odrzutowce, kupują ostatnie bilety, by uciec z Indii. Coraz więcej krajów zawiesza loty

Bogaci Hindusi wynajmują nawet prywatne odrzutowce, by opuścić kraj, podczas gdy kolejne państwa zamykają granice dla podróżnych z Indii - informują media. Tuż przed wejściem w życie ograniczeń, ceny lotów pasażerskich na trasach z Delhi i Mumbaju do Dubaju wzrosły nawet dziesięciokrotnie.
Zobacz wideo

- To nie tylko ultrabogaci. Kogokolwiek stać na wynajęcie prywatnego odrzutowca, bierze prywatny odrzutowiec - powiedział agencji Bloomberg Rajan Mehra, szef firmy wynajmującej samoloty Club One Air. Z kolei rzecznik firmy czarterowej Air Charter Service India stwierdził w rozmowie z AFP, że zainteresowanie lotami jest "absolutnie szalone", podczas gdy kryzys wywołany przez nową falę COVID-19 robi się coraz bardziej dramatyczny.

Media informują o eksodusie zamożniejszych mieszkańców Indii od kilku dni, jednak liczba dostępnych dla nich opcji szybko się zmniejsza. W niedzielę loty z Indii wstrzymały Zjednoczone Emiraty Arabskie, najpopularniejszy cel podróży, gdzie w niektórych emiratach przybysze z Indii stanowią trzecią część ludności.

Tuż przed wejściem w życie ograniczeń, ceny lotów pasażerskich na trasach z Delhi i Mumbaju do Dubaju wzrosły nawet dziesięciokrotnie, zaś bogatsi Hindusi rzucili się do wynajmowania prywatnych samolotów, w cenie powyżej 20 tys. dolarów za kurs w jedną stronę.

Według londyńskiego "The Times" podobna sytuacja była przed zamknięciem brytyjskich granic. Od tego czasu decyzję o wstrzymaniu lotów podjęły także m.in. Kuwejt, Holandia, Czechy, Kanada, Hongkong i Australia. Od wtorku ograniczone zostaną także loty na Malediwy, dokąd w ostatnich dniach wyjechało kilka prominentnych gwiazd Bollywood.

Według Bloomberga decyzja Malediwów pociągnęła za sobą kolejną falę lotów "last minute". Jak notuje agencja, sytuacja przypomina tę z zeszłego roku, kiedy wobec zamykających się granic indyjskie władze ostatecznie zakazały lotów w ramach medycznej ewakuacji, obawiając się masowego wykorzystywania tej opcji przez bogatych Hindusów.

Indyjska mutacja koronawirusa

Sytuacja epidemiczna w Indiach jest dramatyczna. We wtorek po raz szósty z rzędu wykryto tam ponad 300 tys. nowych przypadków COVID-19 i choć było ich o prawie 30 tys. mniej niż dzień wcześniej, eksperci wskazują że jest to prawdopodobnie efekt mniejszej liczby testów.

W całym kraju odnotowano też 2771 zgonów pacjentów z COVID-19, jednak te statystyki również są zaniżone. Szpitale w wielu miejscach w Indiach są przepełnione i zmuszone do odsyłania pacjentów z powodu braku tlenu.

DOSTĘP PREMIUM