Ceuta. Rekordowa liczba imigrantów z Maroka, Hiszpania wysyła wojsko

Hiszpania wysłała wojska po tym, jak rekordowa liczba migrantów dotarła z Maroka do północnoafrykańskiej enklawy Ceuta. Według hiszpańskich urzędników do Ceuty w dwa dni dotarło około 8 000 osób.

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez obiecał przywrócić porządek. Hiszpania twierdzi, że odesłała już około 2700 migrantów - ale nie małoletnich. Wśród migrantów jest 1500 nieletnich. 

Mówi się, że większość migrantów pochodzi z Maroka. Oddziały hiszpańskie zostały rozmieszczone na plaży, aby pomóc policji granicznej w głównym punkcie wejścia Ceuty - Tarajal, po południowej stronie enklawy.

Dramatyczne sceny zostały uchwycone na morzu, gdy rodziny brodziły w wodzie, a oficerowie z hiszpańskiej Guardia Civil udali się do morza, aby ratować małe dzieci.

Sanchez odwołał podróż do Paryża i udał się do Ceuty i Melilli, aby uporać się z kryzysem, który postrzegany jest jako najgorsza dyplomatyczna sprzeczka z Marokiem od 20 lat. Maroko wycofało swoją ambasador Karimę Benyaich na konsultacje po tym, jak minister spraw zagranicznych Hiszpanii powiedziała wysłannikowi o jej "obrzydzeniu" z powodu tego, co się stało.

Jak poinformował podczas popołudniowej konferencji prasowej w Madrycie szef MSW Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska, deportacja Marokańczyków nastąpiła w dwóch grupach, liczących - odpowiednio - 1500 i 1200 osób.

Jednocześnie Grande-Marlaska zapowiedział, że jeszcze we wtorek kierowany przez niego resort wyśle 200 funkcjonariuszy policji oraz żandarmerii do Ceuty, do której systematycznie docierają, głównie wodą, duże grupy Marokańczyków.

Ceuta liczy około 80 000 mieszkańców.

- Mam 68 lat i nigdy wcześniej nie widziałem czegoś podobnego (…). Od wczoraj przybywają tu bardzo duże grupy Marokańczyków”- powiedział Juan Jesus Vivas, premier enklawy wskazując, że szacunki rządu Hiszpanii, zgodnie z którymi do Ceuty przybyło od poniedziałku 7 tys. nielegalnych imigrantów, są znacząco zaniżone. Dodał, że w ciągu ostatnich 24 godzin do enklawy mogło wedrzeć się już kilkadziesiąt tysięcy Marokańczyków.

Vivas przypomniał, że od wtorkowego poranka w kilku częściach Ceuty napływający Marokańczycy, głównie młodzi mężczyźni, brali udział w ulicznych bójkach, rzucali kamieniami w policję, a także okradali sklepy i puste domy.

- Prosimy o pomoc. Nie czujemy się bezpieczni - zaapelował premier hiszpańskiej enklawy.

DOSTĘP PREMIUM