"Czarny grzyb" coraz groźniejszy. Lekarze: powodem mogą być środki stosowane w leczeniu COVID-19

W Indiach wzrasta liczba przypadków mukormykozy, groźnej grzybicy atakującej pacjentów z COVID-19. Mukormykoza, nazywana "czarnym grzybem", to rzadka, poważna choroba wywoływana przez grzyby naturalnie występujące w środowisku. Infekcji ulegają zwykle osoby o osłabionej odporności.

Gazeta "The Indian Express" poinformowała dziś (21 maja), że w samym Delhi odnotowano 197 przypadków "czarnego grzyba". Groźna grzybica atakuje pacjentów z COVID-19.

Infekcji ulegają zwykle osoby o osłabionej odporności, np. leczone sterydami, takimi jak deksametazon, którym leczy się cięższe przypadki COVID-19 w szpitalach. Grzybica najczęściej rozwija się w zatokach i w nosie, lecz może także atakować mózg i oczy, a leczenie jej w zaawansowanym stadium jest bardzo trudne i może wymagać operacji.

Jak poinformował agencja AP, lekarze z Indii podejrzewają, że może to mieć związek z leczeniem choroby sterydami.

Koronawirus w Indiach

Liczba zakażeń koronawirusem wykrytych w ciągu ostatniej doby wyniosła 259 591, zaś w związku z Covid-19 zmarło 4209 osób. AP przekazała, że w metropoliach takich jak Delhi i Bombaj zauważa się w ostatnich dniach poprawę, jednak trudna sytuacja panuje w małych miejscowościach oraz wsiach, w których rozwój epidemii drastycznie nadwyrężył system opieki zdrowotnej.

Z danych indyjskiego ministerstwa zdrowia wynika, że od początku pandemii koronawirusem zakaziło się ponad 26 mln osób, z których 291 331 zmarło.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM