Joe Biden wylądował w Anglii. Spotka się z premierem Johnsonem i królową Elżbietą

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden rozpoczął swoją pierwszą oficjalną podróż po Europie. Pierwszy w harmonogramie ośmiodniowej wizyty jest Londyn, a tam spotkanie z premierem Borisem Johnsonem i królową Elżbietą.
Zobacz wideo

Prezydent Stanów Zjednoczonych przyleciał w środę wieczorem do bazy lotniczej RAF Mildenhall we wschodniej Anglii. W czwartek Biden spotka się z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem. Spotkanie odbędzie się w Carbis Bay, małej miejscowości w Kornwalii, gdzie następnego dnia zacznie się szczyt przywódców państw grupy G7.

Jak się oczekuje, obaj politycy potwierdzą istnienie "specjalnych relacji" pomiędzy USA i Wielką Brytanią, choć jest między nimi także sporo różnic. Prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jack Sullivan powiedział w środę, że Biden ma "głębokie obawy", iż spór pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską dotyczący protokołu w sprawie Irlandii Północnej może zagrozić pokojowi w tej prowincji.

Biden na szczycie G7

W piątek w Carbis Bay rozpocznie się trwający do niedzieli szczyt G7 - grupy najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw zachodnich, którą oprócz Wielkiej Brytanii i USA tworzą Niemcy, Japonia, Francja, Włochy i Kanada. Będzie to pierwsze od wybuchu pandemii koronawirusa spotkanie przywódców na żywo, a nie w formie wideokonferencji. Głównymi tematami rozmów mają być: odbudowa gospodarcza po pandemii, pomoc krajom rozwijającym się w szczepieniach i przekazanie im szczepionek, zapobieganie zmianom klimatycznym, poparcie zasad wolnego handlu i uzgodnione przez ministrów finansów porozumienie w sprawie opodatkowania międzynarodowych korporacji i wprowadzenia globalnej minimalnej stawki podatku od przedsiębiorstw.

W czasie szczytu amerykański prezydent weźmie udział w rozmowach wszystkich przywódców oraz będzie odbywał z nimi rozmowy dwustronne.

W niedzielę po zakończeniu spotkania w Carbis Bay Biden uda się na zamek w Windsorze, gdzie zostanie przyjęty przez brytyjską królową Elżbietę II. Będzie 12. prezydentem USA, z którym monarchini spotka się podczas 69-letniego panowania. Tego samego wieczora Biden odleci do Brukseli, gdzie w poniedziałek odbędzie się szczyt przywódców państw NATO.

Głównym celem szczytu ma być zademonstrowanie jedności Zachodu - z czym były spore problemy podczas prezydentury Donalda Trumpa - wobec wspólnych wyzwań, jakimi są zagrożenie ze strony Rosji i strategiczna rywalizacja z Chinami. Dodatkowo podczas szczytu Biden ma się oddzielnie spotkać z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, czyli przywódcą kraju, który w ostatnich latach najmocniej rozbija jedność NATO.

Spotkanie z Władimirem Putinem

Zademonstrowanie wspólnego stanowiska Zachodu jest szczególnie ważne z tego powodu, że prosto ze szczytu NATO Biden udaje się do Genewy, gdzie w środę 16 czerwca spotka się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jak się oczekuje, podczas spotkania Biden poruszy tematy różnych rosyjskich prowokacji, w tym ataków cybernetycznych rosyjskich hakerów na amerykańskie firmy, powtarzających się rosyjskich prób ingerowania w amerykańskie wybory, kwestię uwięzienia lidera antykremlowskiej opozycji Aleksieja Nawalnego oraz rosyjskich gróźb wobec Ukrainy.

Jak poinformował w poniedziałek Sullivan, na razie nie wiadomo, czy po zakończeniu rozmów odbędzie się wspólna konferencja prasowa obu prezydentów. Spotkanie w Genewie będzie ostatnim etapem podróży Bidena.

Pierwsza podróż zagraniczna

Europa to pierwszy kierunek zagranicznej podróży obrany przez Joe Bidena po objęciu prezydentury. - To znaczący gest - mówiła w TOK FM prof. Małgorzata Zachara-Szymańska z Instytutu Amery-kanistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Wydaje się, że Joe Biden przyjeżdża do Europy, po to, by zaznaczyć, że chce budować zaufanie. Po prostu. A w ślad za tym zaufaniem przyjdą decyzję. Nie należy oczekiwać decyzji rewolucyjnych, przynajmniej jeszcze nie teraz, bo partnerzy z Europy też nie wszystkie oczekiwania Amerykanów spełniają - powiedziała. 

DOSTĘP PREMIUM