"Joe Biden może być ostatnim amerykańskim prezydentem tak orientującym się na Europę" - twierdzi publicysta

Biden chce pokazać, że demokracje mogą sobie lepiej radzić, współpracować i radzić z wyzwaniami technologicznymi. Amerykanie zdali sobie sprawę, że są od Chin zbyt zależni w niektórych technologiach - dr Łukasz Pawłowski wskazywał, które tematy są ważne dla prezydenta USA w trakcie wizyty w Europie.
Zobacz wideo

Trwa wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych Joego Bidena  w Europie. Zaczęła się w ubiegłą środę i potrwa do następnej, kiedy to zaplanowane jest spotkanie z Władimirem Putinem. Obecnie trwa szczyt państw G7 w Wielkiej Brytanii

Ważna treścią rozmów przywódców państwowych są relacje z Chinami. W "Poranku Radia TOK FM" wypowiadał się dr Łukasz Pawłowski, socjolog, publicysta z "Kultury Liberalnej". Mówił, że Europa inaczej widzi te relacje niż Stany, ale to nie jedyny problem. Kolejnym jest to, ze tych stanowisk jest więcej niż dwa. 

- Byłoby bardzo dobrze, gdyby Europa widziała to w jakiś sposób a Stany Zjednoczone w jakiś sposób, nieco inne, bo to by były dwa stanowiska do pogodzenia, niestety tych stanowisk jest znacznie więcej. Jeżeli uznamy Wielką Brytanię za Europę, to jej stanowisko jest znacznie bliższe Stanom Zjednoczonym niż europejskiemu. Są jednym z najbardziej zdecydowanych państw jeśli chodzi o relację z Chinami - mówił dr Pawłowski. 

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

I dodawał, że "stanowisko niemieckie jest bliższe współpracy z Chinami". - Przez długi czas panowało przekonanie, że można reformować Chiny przez handel. Przekonanie, które dwie dekady temu było podzielane na całym świecie. Przekonanie, że lepiej mieć bliższe relacje niż dalsze - tłumaczył. W jego opinii to się może zmienić w zależności od wyniku wyborów w Niemczech. - Wydaje się, że decyzja Bidena o zniesieniu sankcji na Nord Stream 2 to był bardziej ukłon w stronę Niemiec niż Rosji, w zamian za może jakieś wspólne wyzwania rzucone polityce chińskiej - stwierdzał gość Karoliny Głowackiej. 

Przekonywał też, że w Europie też się coś zmienia. - Wydaje się, że Parlament Europejski nie ratyfikuje układu finansowego podpisanego z Chinami w zeszłym roku - mówił w TOK FM.

Chiny to jeden ważny temat, ale Joe Biden wagę przywiązuje również do wspólnych działań demokracji przeciw reżimom autorytarnym. - Nie może być tak, że te reżimy, również Rosja mogą prowadzić bardziej skuteczne działania. Biden chce pokazać, że demokracje mogą sobie lepiej radzić, współpracować i radzić z wyzwaniami technologicznymi. Amerykanie zdali sobie sprawę, że są od Chin zbyt zależni w niektórych technologiach - tłumaczył dr Pawłowski. Do priorytetów należy też walka ze zmianami klimatu i z rajami podatkowymi.

A co może zostać poruszone na spotkaniu z Putinem? - Ważnym tematem na spotkaniu będą ataki hakerskie, które cały czas się odbywają, a hakerzy schronienie mają właśnie w Rosji. Mam nadzieję, że Biden upomni się o Białoruś. Musi reagować na takie rzeczy, jakie dzieją się na Białorusi - mówił publicysta. Dodał, że "raczej nie ma wiary, że Rosja za Władimira Putina będzie państwem demokratycznym. Ważne, żeby nie była zbójeckim i to o to chodzi".

Publicysta ocenił, że Joe Biden może być też ostatnim amerykańskim prezydentem tak orientującym się na Europę, który dojrzewał w trakcie zimnej wojny, bo społeczeństwo amerykańskie jest coraz mniej europocentryczne.

Trudne stosunki Polski z USA

W sondażu opublikowanym w niedzielę na portalu "Rzeczpospolitej" respondentom zadano pytanie: "Jak ocenia Pani/Pan stan stosunków Polski z USA od czasu objęcia władzy przez Joe Bidena?".

32,8 proc. ankietowanych uznało, że stosunki te są gorsze niż za czasów prezydentury Donalda Trumpa. O tym, że relacje naszego kraju ze Stanami Zjednoczonymi uległy poprawie po zmianie w Białym Domu jest przekonanych 7,7 proc. badanych.

Zdaniem 22,7 proc. respondentów, stosunki Polska-USA nie zmieniły się od czasów prezydentury Trumpa. Największa grupa badanych (36,8 proc.) nie ma jednak zdania w tej sprawie.

DOSTĘP PREMIUM