Wielka Brytania jednak nie znosi covidowych restrykcji. Wszystko przez wariant Delta

Całkowite zniesienie restrykcji koronawirusowych w Anglii, które planowane było na 21 czerwca, zostaje opóźnione o cztery tygodnie, czyli do 19 lipca - ogłosił w poniedziałek późnym popołudniem brytyjski premier Boris Johnson.
Zobacz wideo

Jak wyjaśnił premier Johnson, zmiany dotyczące restrykcji są spowodowane nagłym rozprzestrzenianiem się wariantu Delta. To mutacja określana też jako "indyjski wariant" koronawirusa. 

- Teraz ten właśnie wariant jest dominujący na Wyspach. Odpowiada za około 90 procent wszystkich zakażeń, które tu zbadano - mówiła w TOK FM Emilia Skirmuntt z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Jak dodała, nowa mutacja - wedle najnowszych danych - jest jeszcze bardziej zaraźliwa niż wariant brytyjski. Infekcje dotykają głównie osoby młodsze, które nie są jeszcze zaszczepione. 

Ekspertka dodała jednak, że z dotychczasowych badań wynika, iż dostępne szczepionki są skuteczne przeciwko temu wariantowi. - Nawet jeśli osoby zaszczepione zachorowały, to choroba ta jest bardzo łagodna - wskazała.

Według premiera Borisa Johnsona - wobec zaistniałej sytuacji rozsądne jest poczekanie nieco dłużej ze zniesieniem restrykcji, co pozwoli też na zaszczepienie większej liczby osób. Szef rządu zapowiedział, że po dwóch tygodniach, czyli 5 lipca, nastąpi ponowna ocena sytuacji i jeśli nastąpi poprawa, termin mógłby zostać przyspieszony.

Wcześniej w poniedziałek podano, że w ciągu ostatniej doby wykryto 7742 nowe zakażenia koronawirusem, co jest drugim najwyższym bilansem od końca lutego. W zeszłym tygodniu brytyjski rząd informował, że indyjski wariant (Delta) odpowiada za 91 proc. nowych przypadków.

DOSTĘP PREMIUM