Prezydent Rosji już w Genewie. Rozpoczął się szczyt Biden - Putin

W Genewie rozpoczął się w środę szczyt z udziałem prezydentów USA i Rosji, Joe Bidena i Władimira Putina. Spotkanie to zapowiadano jako bardzo trudne z powodu stanu dwustronnych relacji po czterech miesiącach ostrej retoryki.
Zobacz wideo

Media zarejestrowały początek spotkania w bibliotece willi La Grange, gdzie obok Putina i Bidena usiedli szefowie dyplomacji obu krajów: Siergiej Ławrow i Antony Blinken. Prezydent Rosji powiedział do Bidena: "Jest wiele kwestii, które się nagromadziły. Mam nadzieję, że nasze dzisiejsze spotkanie będzie produktywne".

Amerykański prezydent stwierdził zaś: "Zawsze lepiej spotkać się twarzą w twarz"

Putin przyjechał do willi La Grange prosto z lotniska. Według lokalnych mediów odmówił protokolarnego spotkania z przedstawicielami władz Szwajcarii zaraz po przylocie, argumentując, że nie przybył z wizytą do tego kraju, ale wyłącznie na szczyt.

Prezydent USA przebywa w Genewie od wtorku. Do Szwajcarii przybył z Brukseli, gdzie uczestniczył w szczycie NATO i spotkał się z przywódcami UE. Wcześniej brał udział w szczycie G7 w Wielkiej Brytanii.

Poprzednie rozmowy przywódców USA i Rosji odbyły się prawie trzy lata temu, z udziałem ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa oraz Putina. Biden i Putin znają się osobiście z czasów, gdy obecny gospodarz Białego Domu był wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych.

Spotkanie w okazałej willi

Miejscem genewskiego szczytu będzie XVIII-wieczna willa La Grange. Strona amerykańska i rosyjska będą miały do dyspozycji taką samą liczbę pokoi i metrów kwadratowych. - Na szczęście willa jest idealnie symetryczna. Dzięki temu każdy może mieć dokładnie taką samą liczbę pokoi i taką samą liczbę metrów kwadratowych - wyjaśniła szwajcarskiemu radiu publicznemu RTS zastępczyni szefa protokołu kantonu Genewa, Marion Bordier Bueschi, cytowana przez AFP. 

Przewiduje się dwie rundy rozmów, w planach nie ma natomiast wspólnego posiłku - wynika z zapowiedzi. W rozmowach w poszerzonym gronie udział wezmą szefowie dyplomacji USA i Rosji, Antony Blinken i Siergiej Ławrow.

W dzielnicach Genewy wokół miejsca szczytu i na trasach przejazdu wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Na ulicach rozmieszczono około trzech tysięcy policjantów i żołnierzy. Miejsce spotkania otoczono stalowymi barierami i drutem kolczastym.

Jak podały delegacje, na które powołuje się agencja dpa, obaj przywódcy jeszcze w środę wylecą do swoich krajów.

DOSTĘP PREMIUM