Duda do prezydenta Niemiec: Byłbym rad z powrotu do dialogu dot. polskich strat wojennych

- Przed nami jest jeszcze jeden istotny fakt pojednania. Byłbym rad, gdybyśmy powrócili do ważnego dialogu dotyczącego polskich strat wojennych w zakresie dóbr kultury - powiedział prezydent Andrzej Duda do prezydenta Niemiec Franza Waltera-Steinmeiera.
Zobacz wideo

Prezydenci Polski i Niemiec Andrzej Duda i Frank-Walter Steinmeier spotkali się w czwartek na Zamku Królewskim z młodzieżą z Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży z okazji 30. rocznicy podpisania Traktatu pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. - To jubileusz niezwykle doniosły. Traktat ten jest bowiem bardzo ważnym elementem polsko-niemieckiej historii, naszej wspólnej teraźniejszości, a także mocnym fundamentem wspólnej przyszłości - powiedział Duda podczas spotkania. Przypominał też powojenną historię relacji Polski i Niemiec.

- Cieszy mnie ogromnie inicjatywa budowy w Berlinie miejsca pamięci polskich ofiar okupacji niemieckiej w latach 1939-1945 - powiedział prezydent Duda podczas spotkania. Podkreślił, że "wzniesienie pomnika polskich ofiar, których wojna pochłonęła aż 6 milionów, w tym 3 miliony obywateli polskich narodowości żydowskiej, będzie ze strony Niemców gestem, który zostanie przyjęty w Polsce z uznaniem".

Pojednanie bowiem - dodał - "to także miejsca pamięci, a pomniki ofiar mają nie tylko moc duchową, historyczną czy artystyczną, ale także stanowią memento, ostrzegają przed tym, co może się stać, gdy do głosu dochodzą ideologie totalitarne i przemoc". - Czy gdyby w Berlinie było już wcześniej takie miejsce przypominające polskie ofiary II wojny światowej, to lider partii AfD Alexander Gauland nazwałby w Bundestagu, czy odważyłby się na to, żeby nazwać w Bundestagu Pakt Ribbentrop-Mołotow "słuszną decyzją" - mówił prezydent.

- Panie prezydencie, bardzo bym chciał, abyśmy wspólnie - prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i prezydentem Republiki Federalnej Niemiec odsłonili taki pomnik nie później niż w 2024 roku - w 85. rocznicę wybuchu II wojny światowej - powiedział Duda zwracając się do Steinmeiera. Ocenił, że "byłby to piękny i bardzo widomy znak i kolejny gest pojednania, ważny dla naszych społeczeństw".

"Przed nami jest jeszcze jeden istotny fakt pojednania"

Duda stwierdził również, że Polska i Niemcy są ze sobą tak silnie związane, jak nigdy dotąd w historii. - Ale czekamy jeszcze na ważne fakty dla domknięcia procesu pojednania - dodał. - W dialogu między sąsiadami musi być przestrzeń na rozmowę o obszarach, które wymagają poprawy. Mam tu na myśli asymetrię w realizacji części zapisów traktatowych niezrealizowanych przez naszych partnerów niemieckich lub zrealizowanych w stopniu - w naszej ocenie - niewystarczającym - mówił prezydent.

Przyznał, że "trudno pozytywnie ocenić fakt", że blisko dwumilionowa Polonia w Niemczech nie ma statusu mniejszości narodowej oraz że Niemcy nie stworzyły funduszu na naukę języka polskiego. - Z przykrością odnotowuję też dysproporcje w postaci znikomego finansowania instytucji polonijnych przez państwo niemieckie, przy szczodrym finansowaniu organizacji mniejszości niemieckiej przez państwo polskie - dodał.

- Przed nami jest jeszcze jeden istotny fakt pojednania. Byłbym rad, gdybyśmy powrócili do ważnego dialogu dotyczącego polskich strat wojennych w zakresie dóbr kultury - oświadczył prezydent. Wskazywał, że w wyniku grabieży wojennej Polska straciła ponad pół miliona cennych dzieł sztuki. - Jeszcze większe były straty wynikające z systemowego niszczenia polskiego dziedzictwa kulturalnego. Polskie straty w księgozbiorach idą w setki milionów woluminów. Straty w architekturze - zwłaszcza warszawskiej - sięgają 90 proc. przedwojennej tkanki miejskiej - wyliczał prezydent.

- Uporządkowanie tych spraw jest dla nas ważne. Liczę na to, że strona niemiecka podejmie działania w tym zakresie - powiedział Duda.

DOSTĘP PREMIUM