Czechy. Wzrosła liczba ofiar tornada. Nie żyje pięć osób

Tornado spustoszyło powiat Hodonin w południowo-wschodnich Czechach. Początkowo informowano o trzech ofiarach śmiertelnych i co najmniej 150 rannych. Jednak według najnowszych informacji, liczba ofiar wzrosła do pięciu. Premier Morawiecki zdecydował o wysłaniu na miejsce polskich strażaków, którzy mają pomóc Czechom w usuwaniu szkód.
Zobacz wideo

Według meteorologów tornado, które spustoszyło powiat Hodonin w Czechach, miało siłę 4 w pięciostopniowej skali Fujity. A to oznacza, że prędkość wiatru mogła przekraczać 300 km na godzinę. Tak silnego tornada w Czechach nie było jeszcze nigdy. Świadkowie relacjonowali, że kilka wsi przestało po prostu istnieć. Co najmniej sto budynków mieszkalnych nadaje się wyłącznie do wyburzenia, niektóre są w takim stanie, że służby nie pozwalają mieszkańcom nawet zabrać rzeczy. 

Jak informują czeskie służby, w szpitalach wciąż przebywa kilkadziesiąt osób. Kilkanaście z nich jest w stanie ciężkim i bardzo ciężkim. Ratownicy przeszukali 99 procent zniszczonych przez żywioł budynków, nie ma już żadnych zaginionych. Rzeczniczka służb ratowniczych Michaela Bothova mówiła o 63 osobach, które trafiły do szpitali, ale podkreśliła, że ta liczba dotyczy tylko osób, których przywiozły ekipy ratunkowe. Poszkodowani mieli stłuczenia, złamania otwarte i urazy głowy. Część osób opatrzono na miejscu i nie było potrzeby ich hospitalizacji.

Sytuacja w powiatach Hodonin i Brzeclaw wciąż jest bardzo trudna. Setki domów nie nadają się do zamieszkania, zniszczeniu uległy też setki samochodów. W regionie nadal nie ma prądu, są też problemy z dostawami gazu, a duża część lokalnych dróg jest wciąż nieprzejezdna. Czeskich strażaków i wojsko w zabezpieczaniu terenu mają wspomóc strażacy z Polski. O ich wystaniu do Czech zdecydował dziś premier Morawiecki.

Porządkowanie terenu i odrabianie strat po czwartkowym żywiole trwać będzie jeszcze długo. Do działań skierowano ratowników i strażaków ze wszystkich regionów Czech, a także wojsko. Pomoc zaoferowały też sąsiednie państwa, Austria i Słowacja, które wysyłają na Morawy ambulanse oraz śmigłowce ratownicze.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM