"Zbyt duża presja na ciało". W Norwegii obowiązek oznaczenia retuszowanych zdjęć w sieci

Ta poprawka to odpowiedź na badania psychologiczne nad tym, jaki wpływ media społeczne mają przede wszystkim na młodzież - tłumaczyła w TOK FM Hanna Zielińska, dziennikarka mieszkająca od roku w Norwegii.

Norwegia wprowadza obowiązek oznaczania retuszowanych zdjęć w Internecie. Obowiązek dotyczyć będzie reklam, w których kształt, rozmiar lub skóra człowieka zostały zmienione poprzez retusz lub inną manipulację. - Ta poprawka dotyczy agencji reklamowych, wszelkich influencerów we wszystkich mediach społecznościowych. Ta poprawka to odpowiedź na badania psychologiczne nad tym, jak wpływ media społeczne mają przede wszystkim na młodzież - tłumaczyła w TOK FM Hanna Zielińska, dziennikarka mieszkająca od roku w Norwegii. Dodała, że "etykieta ma być odpowiednio kontrastowa i duża przy komunikatach póki co komercyjnych". Zwróciła uwagę, że najbardziej depresjogennym medium jest Instagram - tak wychodzi z badań.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Tłumaczyła, że w Norwegii stwierdzono, iż na dziecięce ciało wywiera się zbyt dużą presję i że "ciałopozytywność" wymaga ochrony prawnej. Jak mówiła "we wszystkich dyskusjach bez przerwy wraca termin: presja na ciało". 

Zielińska opowiadała też o Ulrikke Falch, norweskiej aktorce, która grała w niezwykle popularnym - nie tylko w Norwegii - serialu "Skam". Falch jest bardzo popularna właśnie na Instagramie. - Od wielu lat eksponuje naturalne owłosienie ciała, dalekie od standardów showbiznesu proporcje ciała, zestawia wizerunek swoich piersi i brzucha w porównaniu z wyretuszowanymi zdjęciami tych części ciała u gwiazd. Albo osadza się w zwykłej rzeczywistości. Robi sobie zdjęcia w gumowych rękawiczkach, jak sprząta - opowiadała w rozmowie z Pawłem Sulikiem. 

Jak zauważyła Zielińska, "wyegzekwowanie tego nowego prawa będzie niezwykle trudne", a regulacje mimo że wprowadzone, poddawane są cały czas dyskusji. - Trudno bowiem stwierdzić, czy fotografia jest retuszowana, czy nałożono filtry. Co z efektami z których korzystają profesjonalni fotografowie jak oświetlenie, nasycenie zdjęć? Co z ludźmi po operacjach plastycznych, którzy są chodzącą korektą samych siebie? - mówiła o niektórych problemach.

Jak jednak podkreśliła, "chodzi o to, żeby był jasny komunikat, że to nie jest zdjęcie odzwierciedlające rzeczywistość, że to jest sztuka, wizja."

DOSTĘP PREMIUM