Polska przegrywa w Strasburgu. Trybunał orzekł, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł, że adwokatka Joanna Reczkowicz została pozbawiona prawa do rzetelnego procesu, bo orzeczenie w jej sprawie wydała tzw. Izba Dyscyplinarna. Trybunał zobowiązał również Polskę do wypłaty adwokatce 15 tys. euro odszkodowania
Zobacz wideo

Polskę zaskarżyła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu adwokatka Joanna Reczkowicz. W 2018 roku została ona przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny Adwokatury zawieszona na trzy lata za kilka "incydentów związanych z reprezentowaniem przez nią klienta". Reczkowicz odwołała się od tej decyzji, jednak tzw. Izba Dyscyplinarna oddaliła sprawę, a skargę adwokatki uznała za bezzasadną. W Strasburgu prawniczka powołała się na prawo do bezstronnego i rzetelnego procesu, a neo-KRS i tzw. Izbie Dyscyplinarnej zarzuciła brak niezależności. 

Trybunał orzekł, że Reczkowicz została pozbawiona prawa do rzetelnego procesu, bo orzeczenie w jej sprawie wydała Izba Dyscyplinarna. W wyroku zaznaczono, że w ten sposób Polska naruszyła art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który gwarantuje prawo do rzetelnego procesu sądowego. Siedmioosobowy skład ETPC jednogłośnie orzekł, że zgodnie z Konwencją każdy ma prawo do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą, a takim sądem nie jest Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego.

"W skład Izby Dyscyplinarnej weszli sędziowie wybrani w trybie z udziałem nowej KRS. Skarżący zarzucił, że sędziowie tej Izby zostali powołani przez Prezydenta RP na zalecenie KRS z oczywistym naruszeniem prawa krajowego oraz zasad praworządności, podziału władzy i niezawisłości sądownictwa" - czytamy w komunikacie Trybunału. Zadaniem ETPCz w sprawie "była ocena okoliczności istotnych dla procesu powoływania sędziów do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego po wejściu w życie ustawy z 2017 r. o Sądzie Najwyższym ustanawiającej tę Izbę, a nie branie pod uwagę zasadności reorganizacji polskiego sądownictwa jako całości".

Trybunał podał, że mając na uwadze w szczególności przekonujące i mocne argumenty Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z 5 grudnia 2019 r. i w uchwale z 23 stycznia 2020 r. oraz jego konkluzjach co do niezgodności z prawem trybu powoływania sędziego do Izby Dyscyplinarnej, "uznał, że ustalono, iż doszło do oczywistego naruszenia prawa krajowego". Uznał też, że na mocy nowelizacji ustawy z 2017 r., "która pozbawiła sędziów prawa do powoływania i wyboru sędziów KRS prawa przyznanego mu na mocy dotychczasowych przepisów i uznanego przez standardy międzynarodowe władza ustawodawcza i wykonawcza wywarła decydujący wpływ na skład KRS".

Trybunał zobowiązał również Polskę do wypłaty adwokatce 15 tys. euro odszkodowania. Poza tym wyrok może sprawić, że Polskę zaskarżą to ETPCz inne osoby, które znalazły się w podobnej sytuacji.

"Błędna ocena"

Do tej decyzji odniósł się minister Michał Wójcik. Podkreślił, że orzeczenie ETPC jest nieprawomocne i nie wiadomo jak ta sprawa się zakończy. Dodał, że od tej decyji przysługuje odwołanie do Wielkiej Izby. - W moim przekonaniu sędziowie ETPCz dokonali złej oceny merytorycznej. Izba Dyscyplinarna powstała zgodnie z polskim porządkiem prawnym i nie ma żadnych podstaw, żeby kwestionować bezstronność sądów - powiedział Wójcik.

Kolejna przegrana Polski przed ETPCz 

To nie pierwsza przegrana Polski w Strasburgu w ostatnim czasie. Na początku czerwca ETPCz orzekł, że w sprawie dwojga sędziów z Kielc - Aliny Bojary i Mariusza Brody - Polska również złamała art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Sędziowie byli do początku 2018 roku wiceprezesami kieleckiego sądu okręgowego, jednak decyzją ministra sprawiedliwości zostali ze stanowisk odwołani. Tak jak blisko 150 innych prezesów i wiceprezesów sądów w całym kraju, bez podania przyczyn i możliwości złożenia odwołania od decyzji.  

- Powodem wniesienia skarg było bezprawne odwołanie nas bez wskazania, a nawet zaistnienia jakichkolwiek przyczyn - mówiła w sierpniu 2020 roku sędzia Bojara, w rozmowie z kielecką "Gazetą Wyborczą".

Sędziów z Kielc przed ETPC reprezentowali mec. Sylwia Gregorczyk-Abram (współautorka podcastu "Na prawo patrz" w TOK FM) oraz mec. Jacek Dubois. "Zbigniew Ziobro przegrywa z polskimi sędziami. Pamiętacie jak ZZ zwalniał „faksem" prezesów sądów? (75 prezesów i 73 wiceprezesów). Dziś ETPCz uznał, że narusza to art. 6 Konwencji. Zasadza kwoty po 20.000 Euro dla sędziów Broda i Bojara z Kielc" - poinformowała wówczas na Twitterze mec. Gregorczyk-Abram.

DOSTĘP PREMIUM