Polacy z szansami na kolejne medale w Tokio. "Ten rekord przetrwa tylko 24 godziny"

Spośród sobotnich startów polskich sportowców w igrzyskach w Tokio najciekawiej zapowiada się finałowa rywalizacja lekkoatletycznych sztafet mieszanych 4x400 m. W piątkowych eliminacjach biało-czerwoni byli najlepsi, a czasem 3.10,44 ustanowili rekord Europy.

Finał sztafety zaplanowano na godzinę 14.35 czasu polskiego. Polacy w eliminacjach wystąpili w składzie: Dariusz Kowaluk, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik i Kajetan Duszyński. Nie wiadomo jednak, czy w finale pobiegnie ta sama czwórka. W odwodzie pozostają m.in. Karol Zalewski oraz mistrzyni Polski Natalia Kaczmarek. - Ten rekord przetrwa tylko 24 godziny. Będzie gruby medal i to nie brązowy - zapewniła Małgorzata Hołub-Kowalik.

Początkowo w półfinale została zdyskwalifikowana sztafeta USA, do której należy rekord świata. Po rozpatrzeniu protestu Amerykanów przywrócono jednak do udziału w finale.

W sobotę do rywalizacji przystąpi jeszcze dziewięcioro polskich lekkoatletów. W półfinale 800 m wystąpi Joanna Jóźwik, a pozostałych czekają eliminacje. W skoku o tyczce zaprezentują się: Piotr Lisek, Paweł Wojciechowski i Robert Sobera, na 800 m pobiegną Patryk Dobek i Mateusz Borkowski, na 100 m przez płotki Pia Skrzyszowska i Klaudia Siciarz, a na 400 m ppł Joanna Linkiewicz.

Szansę na medal ma również rywalizujący w żeglarskiej klasie RS:X Piotr Myszka. Przed decydującym wyścigiem 36-latek zajmuje czwarte miejsce. - Mam szansę nawet na drugie miejsce i zrobię wszystko, aby znaleźć się na podium - zapewnił Myszka, który do drugiego Francuza Thomasa Goyarda traci pięć, a do trzeciego Włocha Mattii Camboniego trzy punkty.

Złoty medal praktycznie zapewnił sobie aktualny mistrz świata i Europy Holender Kiran Badloe warunkiem jest ukończenie ostatniego wyścigu. W wyścigu medalowym w klasie RS:X wystąpi także Zofia Klepacka, ale ona zajmuje dziewiąte miejsce i na podium nie ma szans.

Dalszy ciąg rywalizacji czeka też inne polskie załogi: Łukasza Przybytka i Pawła Kołodzińskiego w 49er oraz Aleksandrę Melzacką i Kingę Łobodę w 49erFX. Obie mają niewielkie szanse, by włączyć się do walki o czołowe lokaty.

Na olimpijskiej pływalni zaprezentuje się troje Polaków. Najważniejszy jest zaplanowany na 3.30 finał 100 m stylem motylkowym z udziałem Jakuba Majerskiego. W eliminacjach miał trzeci czas, a wynikiem 50,97 ustanowił rekord Polski. Nieco słabiej spisał się w półfinale; 51,24 dało mu siódme miejsce.

W półfinałach 50 m stylem dowolnym popłyną natomiast Katarzyna Wasick i Paweł Juraszek.

W podnoszeniu ciężarów, w kategorii do 96 kg wystąpi Bartłomiej Adamus. W strzelectwie, w konkurencji karabin małokalibrowy trzy postawy 50 m swoich sił spróbuje Aneta Stankiewicz.

Drugi dzień rywalizacji w WKKW czeka troje Polaków: Joannę Pawlak, Małgorzatę Cybulską i Jana Kamińskiego. Adriana Meronka i innych golfistów czeka natomiast trzecia runda.

Być może w barażu o 1/8 finału wystąpią siatkarze plażowi Piotr Kantor i Bartosz Łosiak. W fazie zasadniczej wygrali tylko jedno spotkanie i muszą czekać na rozstrzygnięcia w innych grupach.

Do tej pory polscy sportowcy wywalczyli w Tokio jeden medal. Srebrny zdobyła wioślarska czwórka podwójna kobiet w składzie: Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak i Katarzyna Zillmann.

DOSTĘP PREMIUM